Personel i Zarządzanie 10/2004 z 01.10.2004, str. 118
Data publikacji: 02.07.2018
Przegląd prasy zagranicznej
Menedżer pod obserwacją (menedżera)
http://www.peoplemanagement.co.uk
Obserwacja zachowań kolegów może pomóc menedżerowi w głębszym spojrzeniu na siebie i własną pracę - pisze brytyjski dwutygodnik „People Management” z 12 sierpnia br. Centrum badań nad zarządzaniem przy Uniwersytecie w Exeter włączyło niedawno do swych zajęć eksperymentalny program doskonalenia liderów w najbardziej awangardowej postaci - wzajemnego wspomagania się menedżerów. Główne ćwiczenie polega na tym, że dwaj partnerzy obserwują się wzajemnie w swoich miejscach pracy, dokonując przy okazji własnej samooceny jako liderów. Zdani są przy tym na siebie samych i pozostają w izolacji od wszelkich ocen i bodźców zewnętrznych. Podstawę owej „wymiany” liderów stanowi obserwacja - mówi szef programu profesor Jonathan Gosling. Zachęca ona menedżera do refleksji nad własnym stylem pracy, a jednocześnie wyzwala reakcję u obserwowanego partnera. Inaczej mówiąc, bycie obserwowanym zmusza obu do pogłębionej refleksji nad sobą samym.
Gosling i jego partnerka Marie-Claude Bohler, wicedyrektor regionalnego oddziału Electricite de France (EDF), zakończyli swoją „wymianę” w maju, po kilku miesiącach wzajemnego obserwowania się przez kilka godzin dziennie. Bohler, która mówi o sobie, że jest „bardzo francuska i racjonalna”, na początku, jako osoba „kontrolująca własne emocje” opierała się eksperymentowi. Jej firma - podkreśla - jest zdominowana przez mężczyzn, hierarchiczna i nastawiona na realizację założonych celów. Goslin okazał się człowiekiem bardziej otwartym, który cały czas jest sobą, niepróbującym oceniać ludzi, lecz raczej starającym się ich zrozumieć. „Wymiana sprawiła, że nabrałam dużo większej pewności siebie” - mówi Goessler, która dotąd „bała się być autentyczna”, cały czas usiłując zachowywać twarz i wznosząc mur między sobą i innymi ludźmi. Dzisiaj nie obawia się przybrania bardziej „miękkiego” i „pojednawczego” wizerunku jako szefowa (jakkolwiek może to wyglądać egzotycznie w firmie takiej jak EDF), ani zadawania pytań i szukania odpowiedzi. Przedtem - jak sama ocenia - „nie stawiała pytań, ale zawsze miała swoje odpowiedzi”.

