Czy konferencje spejalistyczne spełniają oczekiwania uczestników?
Dorota Zinkiewicz
pełnomocnik ds. zarządzania zasobami ludzkimi Mercor SA
Tak zadane pytanie nakazuje zastosować generalizację i odpowiedzieć konkretnie, zero-jedynkowo: TAK lub NIE. Odpowiadam, że TAK. Bywają konferencje gorzej przygotowane, w mniej komfortowych warunkach, z przeciętnie smacznymi przekąskami i mniej znamienitymi prelegentami. Nie to jest jednak istotą konferencji specjalistycznych. Najczęściej wybieramy się na tego typu zdarzenia branżowe po to, by spotkać ludzi zajmujących się zawodowo podobną dziedziną życia jak my. Posłuchać o ich praktykach, rozwiązaniach, podzielić się własnymi doświadczeniami, przekonać się, że nasze rozwiązania są nie najgorsze, że dylematy, z którymi się mierzymy zawodowo, nie są unikalne, że nasi koledzy po fachu mają podobne. Nierzadko bywa, że mamy szczęście i stykamy się podczas konferencji z prawdziwymi ekspertami w dziedzinie, którzy służą doskonałymi, sprawdzonymi metodami. Te wystarczy zaaplikować w naszych organizacjach. Z mojego doświadczenia jednak wynika, że najczęściej konferencje specjalistyczne stanowią przede wszystkim inspirację zawodową, są okazją do poszerzenia sieci ciekawych kontaktów, znalezienia źródeł ciekawych informacji branżowych. W dobie, kiedy nasz dostęp do infosfery jest w zasadzie nieograniczony, moglibyśmy większość z tych informacji pozyskać w sieci, ale czy to nie wygodne i ludzkie móc spotkać konkretne osoby, które stoją za loginami na forach dyskusyjnych? Konferencja branżowa to pewnego rodzaju ustrukturyzowana, a żywa forma - kompendium wiedzy na temat danej branży z licznymi didaskaliami, przypisami, linkami, które mogą usprawnić realizowanie naszych codziennych obowiązków.


