Rozmowa z Magdaleną Stalpińską i Bogdanem Zawilskim o Niemieckim Stowarzyszeniu Zarządzania Personelem
Wieści z Wiesbaden
XIX Kongres Niemieckiego Stowarzyszenia Zarządzania Personelem (Deutsche Gesellschaft für Personalführung DGFP e.V.), który odbył się latem w Wiesbaden, był okazją do rozmów m.in. na temat trendów związanych z zatrudnianiem pracowników i roli działów personalnych w biznesie. Jakie są różnice między polskim a niemieckim HRM, opowiadają Magdalena Stalpińska i Bogdan Zawilski.
Czym różni się niemieckie stowarzyszenie personalnych od polskiego?
Magdalena Stalpińska: Należą do niego przedsiębiorstwa, a nie osoby prywatne, jak w Polskim Stowarzyszeniu Zarządzania Kadrami. Zrzesza ono ponad 2 tysiące członków instytucjonalnych, a dopiero wśród zatrudnionych u członków stowarzyszenia firm znajdziemy rzeszę około 40 tysięcy osób pracujących w działach HR. Stowarzyszenie ma status organizacji pożytku publicznego, posiada wybierane kierownictwo. Obecnie prezydentem DGFP jest Stefan Lauer, dyrektor personalny i członek zarządu Lufthansy AG, a urzędującym prezesem prof. Gerold Frick.

