Stosowanie norm i zasad przez trenetrów biznesu
Kodeksy etyczne czy twarde prawo?
Pytanie "Czy wprowadzać kodeksy etyczne dla trenerów biznesu?" wydawać by się mogło retoryczne, bo przecież chcemy, aby rzeczywistość wokół przepojona była szacunkiem jednych dla drugich, fair play w relacjach biznesowych, profesjonalnym postępowaniem zgodnie z zasadą najwyższej staranności. A z drugiej strony często słyszymy o jakichś skandalach. Ale czy rzeczywiście kodeksy etyczne pomagają w podnoszeniu ogólnego poziomu moralności?
Czy przypadkiem z tymi kodeksami to nie jest jednak tak, że stanowią listek figowy w dżungli ostrej, nieprzebierającej w środkach konkurencji? A może są tylko infantylnym marzeniem ich autorów, że po spisaniu kolejnego dekalogu ktoś wreszcie przeczyta choć jedno przykazanie i weźmie je sobie do serca? Albo tworzone są przez wyrachowanych inżynierów społecznych i stanowią zaledwie reklamę mającą wyróżnić niczym nieróżniącą się od innych instytucję?
Tworząc kodeksy etyczne regulujące postępowanie trenerów, narażamy się też na uwagi, że powinniśmy traktować ludzi jako dorosłych i odpowiedzialnych. Jeżeli komuś brak zasad, to czy jest rolą środowiska zawodowego zastępowanie jego rodziców, którzy w którymś momencie zaniedbali proces wychowania? Z drugiej strony, żyjemy w czasach pędzących zmian, kraju na dorobku i to wszystko rzutuje na sytuację w domach. Czy jeśli zapracowani rodzice nie wyjaśnili dziecku, jak postępują ludzie prawi, to czy potem człowiek dorosły ma zostać do śmierci etycznym kaleką? Prawości uczymy się najczęściej na przykładach. Etosy zawodowe odwołują się do rzeczywistości specyficznej i niepowtarzalnych przykładów - choć pewnie łatwo znaleźć wspólny mianownik.

