Kształtowanie kultury porozumienia i wdrażania jej zgodnie z zasadami win-win
Prośba czy polecenie służbowe?
Czy da się słuchać "nie" bez złości, czy da się mówić "nie" bez poczucia winy i strachu w środowisku pracy? Wielu ludziom wydaje się to niemożliwe. A jednak są sposoby na to, by odmowa zamiast zaognić sytuację, pracowała na rzecz poprawy i znajdowania bardziej efektywnych rozwiązań.
Prośba jest bardziej elastyczną formą komunikacji i zazwyczaj pozwala znaleźć naprawdę efektywne rozwiązania problemu. Pod warunkiem że będzie to rzeczywiście prośba, a nie żądanie okraszone zdawkowym słowem "proszę".
Kiedy w jednej z firm pracownik usłyszał od szefa: "Marcin, przygotuj, proszę, na jutro prezentację dotyczącą naszego projektu", nie potraktował tych słów jako prośby (chociaż padło w niej słowo "proszę"). Uznał, że jest to polecenie służbowe, poczuł się postawiony pod ścianą, wezbrała w nim złość i tylko fakt, że żadni łowcy głów nie cisnęli się jakoś drzwiami i oknami z propozycjami lepszej pracy, spowodował, że swoje myśli zachował dla siebie i nie podzielił się nimi z szefem, choć kosztowało go to sporo wysiłku. Myślał: "Znowu ja mam zrobić prezentację z dnia na dzień? Nikt mi nie płaci za nadgodziny. To jest mobbing, zmuszać pracowników do harowania w domu wieczorami!". Jednak, będąc typem człowieka, który nie lubi otwartych konfliktów, przyjął metodę uniku i odpowiedział: "Ja bym chętnie zrobił tę prezentację, ale moja żona ma nocny dyżur i muszę zajmować się dzieciakami. Naprawdę nie mogę, może następnym razem?".

