Behawioralna rewolucja w HR
Nie ufaj intuicji
Celem spotkań rekrutacyjnych jest poznanie pracownika i oszacowanie jego potencjału do pracy na określonym stanowisku. Czy jednak w trakcie półtoragodzinnego spotkania rekrutujący jest w stanie zrobić to w pełni obiektywnie i wybrać rzeczywiście najlepszego kandydata? Czy wieloletnie doświadczenie gwarantuje niskie ryzyko podjęcia błędnej decyzji? Czy można zaufać swojej intuicji? Daniel Kahneman, psycholog, który odebrał za swoje prace Nagrodę Nobla z ekonomii, ma co do tego poważne wątpliwości.
Rekruter wyrabia sobie opinię na temat kandydata w ciągu pierwszych 10 sekund. Pierwsze wrażenie zwykle jest kluczowe: przywitanie się, uścisk dłoni, zajęcie miejsca za stołem. Cała reszta rozmowy to wyszukiwanie dowodów potwierdzających pierwsze wrażenie.
Laszlo Bock, Google
Podczas tegorocznej konferencji Wharton People Analytics w Filadelfii, Kahneman stwierdził, że rekruterzy prawdopodobnie nigdy nie wypracują optymalnych procedur rekrutacyjnych. Nie znaczy to oczywiście, że takich procedur nie należy szukać. A Kahneman doskonale wie, co mówi. Kilkadziesiąt lat temu służył w izraelskiej armii, w Grupie Działań Psychologicznych. Do jego zadań należał wybór kandydatów na przyszłych oficerów. Wykorzystywano do tego swoistego rodzaju assessment center w formie zadania grupowego bez dowódcy. W ćwiczeniu brało udział ośmiu żołnierzy. Ich zadaniem było przedostanie się na drugą stronę 185-centymetrowego muru. Mieli do dyspozycji jedynie długą kłodę. Ani żołnierze, ani kłoda nie mogli dotknąć muru - w takiej sytuacji wszystko wracało do punktu wyjścia i ćwiczenie należało powtórzyć.

