Ile brakuje HR-owcom do tego, aby być prawdziwym partnerem w biznesie?
Wizerunek personalnego
Ostatnio pojawia się dosyć dużo dyskusji na temat wizerunku, jaki ma w organizacji dyrektor personalny, a w zasadzie cały dział HR. Jak postrzegany jest przez partnerów biznesowych w firmie, dlaczego tak, a nie inaczej i co z tym robi? Albo co robi, żeby zbudować swój wizerunek?
Działy HR są zdecydowanie niedoceniane biznesowo. A sama zmiana nomenklatury ze specjalistów HR na HR biznes partnerów zupełnie nic nie zmieniła.
Przez wiele lat pracowałam jako menedżer personalny w dużych organizacjach. Porzuciłam korporację i obecnie jestem konsultantem biznesowym, a moje kontakty z obszarem HR są nadal bardzo bliskie. Na co dzień obserwowałam i obserwuję, jak w polskiej rzeczywistości wygląda HR-owe partnerstwo w biznesie. Niestety, moje refleksje są dość smutne.
Niedocenieni przez biznes
Jedna i podstawowa refleksja, która w zasadzie stanowi podstawę moich rozważań, to hipoteza, że działy HR są zdecydowanie niedoceniane biznesowo. A sama zmiana nomenklatury ze specjalistów HR na HR biznes partnerów zupełnie nic nie zmieniła. Działy HR jak były słabo postrzegane przez biznes, tak nadal są.
Kiedy byłam menedżerem personalnym, walczyłam wiele lat o to, by mój głos przy stole decyzyjnym się liczył. Doskonale wiedziałam, jak wesprzeć menedżerów, by skutecznie zarządzali ludźmi, jak wesprzeć organizację, by zmienić jej oblicze oraz zarząd w efektywnym zarządzaniu firmą. Miałam przecież wiedzę, śledziłam nowinki na rynku polskim i zagranicznym, uczyłam się cały czas, dokształcałam, uczestniczyłam w branżowych kongresach, konferencjach, kursach i szkoleniach. A nawet inicjowałam tworzenie fokusowych grup dyskusyjnych, gdzie dzieliliśmy się wiedzą, by jeszcze lepiej i skuteczniej zarządzać ludźmi.

