DEBATA GSIA
Polski urzędnik zbyt mało wie o korupcji
Pracownik samorządowy często nie potrafi rozróżnić, co jest korupcją, a co jedynie nieetycznym zachowaniem. Wynika to m.in. z braku odpowiedniego przeszkolenia w tym zakresie, niejasności prawa lub funkcjonujących w społeczeństwie stereotypów. Takie wnioski padły podczas debaty redakcyjnej „Korupcja w samorządach - skala zjawiska - metody zwalczania”, do której zaprosiliśmy przedstawicieli firm i instytucji zajmujących się zapobieganiem temu zjawisku.
l Czy w samorządach często spotykamy się z korupcją?
Marek Wójcik, Związek Powiatów Polskich: - Skala zjawiska jest o wiele mniejsza, niż podają media. Ogromna większość pracowników samorządowych jest uczciwa i pracuje zgodnie z przyjętymi standardami. Należy jednak podkreślić, że w stosunku do administracji obowiązuje specjalne podejście. Większości osób wydaje się, że nauczyciel czy lekarz mogą przyjąć kwiatek w ramach podziękowania, natomiast urzędnikowi nie wolno. W przeprowadzanych przeze mnie szkoleniach z kilkuset pytanych urzędników zaledwie kilku zakreśliło odpowiedź, że można na równi traktować urzędnika i lekarza. Z tego wynika, że poczucie godziwego zachowania się pracownika administracji istnieje. Moim zdaniem, korupcji w samorządach nie jest więcej niż np. w oświacie, wojsku czy policji - to nie jest jakaś szczególna grupa.
Jerzy Regulski, Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej: - Samorząd jest taki sam jak naród, ani lepszy ani gorszy. Uważam, że korupcji nie należy mierzyć skalą - zawsze jest jej za dużo. Do publicznej wiadomości nie podaje się informacji, że w danej instytucji coś dobrze funkcjonuje, lecz podkreśla się, że łamane jest prawo bądź narusza się pewne standardy.
, - Nasza fundacja co roku publikuje wyniki badań socjologicznych - tzw. barometr korupcji. Gdy pytamy tych, którzy przyznają się do dawania łapówek, gdzie miało to miejsce - urzędy samorządowe wymieniane są na trzecim miejscu. Nie należy traktować tego wyniku tak, że jest to jeden z najbardziej skorumpowanych obszarów życia publicznego, ale że obywatele właśnie tam spotykają się z korupcją stosunkowo często. Z naszego doświadczenia wynika, że w samorządach najczęściej nie mamy do czynienia z tzw. czarną korupcją, tzn. z braniem łapówek. W samorządach istnieje inny problem, są nim zachowania nepotyczne czy związane z występowaniem konfliktu interesu. Na zadane przez nas samorządowcom pytanie o dopuszczalność zachowania polegającego na łączeniu pracy w charakterze architekta gminnego lub powiatowego z posiadaniem swojej własnej firmy architektonicznej ponad 30 proc. respondentów odpowiedziało pozytywnie. Problem widziałabym przede wszystkim w przyzwalaniu na sytuacje konfliktu interesów, zatrudnianiu znajomych czy omijaniu procedury konkursowej podczas przyjmowania na wolne stanowiska.


