GIEŁDA POMYSŁÓW
Licytacje czynszów sposobem na zaleganie z komornym i kosztowne utrzymanie budynków
Wojciech Murdzek, prezydent Świdnicy
- Niemal każda z gmin boryka się z problemami w utrzymaniu substancji mieszkaniowej. Najczęściej polegają one na tym, że niskie czynsze oraz fakt niepłacenia ich przez mieszkańców powodują wzrost kosztów utrzymania budynków mieszkalnych. Z problemem tym postanowiliśmy sobie poradzić, wprowadzając w 2005 r. licytację czynszów. Nasza metoda polega na zorganizowaniu przetargu, który wyłoni chętnych do zamieszkania w nowych lokalach. Osoby zainteresowane składają oferty z propozycją kwoty czynszu. My ustalamy jedynie minimalną kwotę, a mieszkańcy sami licytują stawki czynszu, które obecnie kształtują się na poziomie od 4,80 do 8,60 zł za mkw. Do przetargu mogą przystąpić tylko te osoby, które wcześniej zostały poddane procedurze weryfikacyjnej i spełniają kilka warunków, m.in. w ciągu ostatnich dwóch lat nie miały zaległości w opłacaniu czynszu oraz w zamian za mieszkanie w nowym budynku zobowiążą się przekazać dotychczas zajmowany lokal komunalny. Dzięki tym zasadom na nowe lokale mogą liczyć te osoby, które rzeczywiście będą w stanie płacić wyższy czynsz. Tym rozwiązaniem załatwiliśmy dwa problemy. Mieszkańcy płacą czynsze zbliżone do kosztów utrzymania domów, a ponadto pozyskaliśmy mieszkania komunalne zwolnione przez nowych najemców, z których część została przekształcona w mieszkania socjalne, a część sprzedana w drodze przetargu. Metoda ta została pozytywnie przyjęta przez mieszkańców, uważają ją za sprawiedliwą, ponieważ sami wybierają mieszkania, w których chcą zamieszkać. Miasto zaś za pieniądze ze swojego budżetu nie musi budować drogiego bloku, którego i tak nie da się utrzymać ze względu na niskie czynsze obowiązujące w zasobach komunalnych. W dodatku 1/3 osób i tak tych opłat nie wnosi. Do tej pory w drodze licytacji udało się nam wybrać prawie 100 najemców. Świdnicką licytacją czynszów zainteresowali się samorządowcy z innych rejonów Polski, część z nich już ją stosuje na swoim terenie.
PROBLEM
Rosły koszty utrzymania budynków mieszkalnych, ponieważ mieszkańcy nie płacili czynszów, a ich stawka i tak nie odpowiadała bieżącym kosztom utrzymania.


