W stronę uzdrowiska
Stolica nauk ogrodniczych
Rozmowa z prezydentem Skierniewic, Leszkiem Trębskim
l W jakiej kondycji są Skierniewice dziś, 550 lat po nadaniu im praw miejskich?
- Jeżeli miałbym oceniać w skali od 1 do 6, to jest to miasto na mocną czwórkę z plusem. Przede wszystkim nie najgorszy jest stan infrastruktury; sieć wodociągów jest niemal ukończona, zaawansowana jest również budowa kanalizacji. Wiemy, że dużo jest jeszcze do zrobienia w dziedzinie dróg i chodników. Dość dobra natomiast jest sytuacja, jeśli chodzi o dostęp mieszkańców do rynku pracy. Ponad 5,5 tysiąca skierniewiczan dojeżdża do pracy do Warszawy i w związku z tym bezrobocie nie przekracza 8,5 proc. osób w wieku produkcyjnym. Podróż pociągiem pośpiesznym ze Skierniewic do centrum stolicy zajmuje ok. 50 min., mniej niż dojazd z peryferyjnych dzielnic Warszawy. A trwa przecież modernizacja linii kolejowej Łódź-Warszawa i w przyszłości do każdego z tych miast będzie można dojechać w mniej niż pół godziny. Ważny dla rozwoju miasta jest poziom wykształcenia mieszkańców i tu ogromną rolę odgrywają placówki naukowe: Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa oraz Instytut Warzywnictwa. Związek Skierniewic z ogrodnictwem jest ogromny. Jesteśmy polską stolicą nauk ogrodniczych. Cieszy nas, że tak jesteśmy kojarzeni i tak też zamierzamy się w najbliższym czasie promować. Działające tu wyższe uczelnie: Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa i prywatna Wyższa Szkoła Humanistyczno-Ekonomiczna; oczywiście, mają wydziały ogrodnicze opierające się w znacznej mierze na znakomitej kadrze obu instytutów. Funkcjonuje również Wydział Rolny Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

