Rewitalizacja w miastach
Doświadczenia Szczecina i Gliwic
Projekty rewitalizacyjne coraz częściej pojawiają się w planach rozwoju polskich miast. Nierzadko nie ograniczają się one do jednego obiektu, ale obejmują określony obszar.
W wyniku ich pomyślnej realizacji może zarówno wzrosnąć atrakcyjność otoczenia, w którym żyją mieszkańcy, jak i poprawić się stan środowiska naturalnego. Samorządy miast mogą natomiast zyskać nowe, ciekawe tereny inwestycyjne.
Przykładami miast, które prowadzą na swoim terenie interesujące działania rewitalizacyjne, są: Szczecin i Gliwice.
Przeszkody i bariery
W Szczecinie od ponad 16 lat realizowana jest rewitalizacja śródmiejskich kwartałów XIX-wiecznej zabudowy mieszkaniowej. Do końca 2004 r. dokumentem programowym, stanowiącym podstawę prowadzonych prac, była Strategia Renowacji Śródmieścia Szczecina, uchwalona przez Radę Miasta w 1993 r., natomiast od 2005 r. podstawę działań stanowi Lokalny Program Rewitalizacji obszarów miejskich, poprzemysłowych i powojskowych Miasta Szczecina. Doświadczenia tego miasta wykazują, że rewitalizacja zdegradowanych obszarów zabudowy mieszkaniowej jest szczególnie trudnym działaniem. Stanowi głęboką ingerencję w życie mieszkańców i rodzi ich duży opór przed zmianami (przeprowadzki, uciążliwość w czasie remontu) oraz powoduje roszczeniowe postawy. Przy realizacji takich przedsięwzięć niezbędne jest zatem pozyskiwanie akceptacji społecznej poprzez współpracę z mieszkańcami. Koszt rewitalizacji jest bardzo wysoki - oprócz renowacji budynków często niezbędna jest budowa mieszkań zamiennych dla lokatorów, którzy nie chcą lub nie mogą pozostać w dotychczasowych lokalach. Na ogół rewitalizacja dotyczy obszarów zamieszkanych przez biednych mieszkańców, którzy nie mogą partycypować w kosztach (prywatyzacja lokali komunalnych spowodowała uwłaszczenie biednych lokatorów) lub nie są w stanie płacić czynszu zwracającego nakłady (po modernizacji budynku wysokość czynszu rośnie) - w efekcie koszt ponosi gmina, a w odniesieniu do atrakcyjnych komercyjnie nieruchomości najemca musi zmienić miejsce zamieszkania. Reguły podejmowania decyzji przez wspólnoty mieszkaniowe oraz mocna ochrona praw lokatorów mieszkań znacznie wydłużają, a czasem uniemożliwiają proces rewitalizacji. Łączne koszty odnowy dużych zdegradowanych terenów zabudowy mieszkaniowej są zbyt wysokie, by właściciele, a zwłaszcza gminy, mogły je ponosić same; niezbędne jest wsparcie z zewnątrz (środki unijne przeznaczone na dofinansowanie działań w mieszkalnictwie w latach 2007-2013 nie rozwiązują problemu).

