Zakres decentralizacji trzeba ustalić w toku dyskusji
Rozmowa z Tomaszem Siemoniakiem, sekretarzem stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji
l W programie działania koalicji, a także w exposé premiera Donalda Tuska wskazuje się, z jednej strony, na konieczność dalszej decentralizacji, a z drugiej, na obszary wymagające poprawy, które należą już do sfery reformowania administracji. Czy mógłby Pan sprecyzować, jakich sfer ma dotyczyć decentralizacja oraz co będzie przedmiotem reform w administracji?
- Traktujemy te obszary całościowo. Dlatego mówimy o nich jednym tchem. Wyróżniamy nawet nie dwie, lecz trzy sfery w administracji, w których chcielibyśmy widzieć poprawę. Po pierwsze, mówimy więc o obszarze nazwanym roboczo: decentralizacja i przenoszenie kompetencji, choć oczywiście nie w każdym przypadku proponowane w tym segmencie zmiany dotyczyć będą ściśle decentralizacji czy przenoszenia kompetencji.
Drugą, powiązaną z tym segmentem sferą, są sprawy kadrowe, a więc: służba cywilna, państwowy zasób kadrowy oraz ustawa o pracownikach samorządowych. Chcemy przymierzyć się do wypracowania wspólnego podejścia do wszystkich urzędników administracji publicznej. Zobaczymy, jakie rozwiązania uda się wdrożyć w tej sferze.


