Wyszukaj według identyfikatora
Wyszukiwanie po identyfikatorze Zamknij close
ZAMKNIJ close
account_circle Jesteś zalogowany jako:
ZAMKNIJ close
Powiadomienia
keyboard_arrow_up keyboard_arrow_down znajdź
removeA addA insert_drive_fileWEksportuj printDrukuj assignment add Do schowka
comment

Artykuł

Data publikacji: 2022-11-25

Polityka na manewrach

Przewrót w śląskim sejmiku zaostrzył apetyt opozycji na zdobycie kolejnych przyczółków. PiS nie wpada w panikę i próbuje systematycznie odbudowywać bazę wyborców

Jakub Chełstowski, marszałek województwa śląskiegoJakub Chełstowski, marszałek województwa śląskiego

Sytuacja na Śląsku, gdzie marszałek województwa zmienił polityczne barwy wraz z trojgiem radych, rozochociła opozycję. Atmosfera momentami przypomina tę po zwycięstwie w wyborach na prezydenta Rzeszowa Konrada Fijołka. Dla opozycji przejęcie śląskiego sejmiku nie jest celem samym w sobie. Przede wszystkim ma budować narrację, że śnieżna kula już zaczyna się toczyć, a ostatecznym efektem będzie odbicie władzy w kolejnym cyklu wyborczym (2023-2024).

Coraz więcej wskazuje jednak na to, że odsunięcie PiS od władzy w śląskim samorządzie to nie tyle zasługa opozycji, ile efekt przeciągających się kłótni w Zjednoczonej Prawicy. Marszałek Jakub Chełstowski, przechodząc z PiS do tworzonego przez samorządowców i wybitnie antypisowskiego Ruchu Samorządowego "Tak! Dla Polski", argumentował to m.in. sprzeciwem wobec antyunijnej polityki Prawa i Sprawiedliwości. - To próba zlegendowania się, proszę nie wierzyć w te opowieści - przekonuje nas osoba z otoczenia ...

close POTRZEBUJESZ POMOCY?
Konsultanci pracują od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00 - 17:00