Wyszukaj według identyfikatora
Wyszukiwanie po identyfikatorze Zamknij close
ZAMKNIJ close
account_circle Jesteś zalogowany jako:
ZAMKNIJ close
Powiadomienia
keyboard_arrow_up keyboard_arrow_down znajdź
removeA addA insert_drive_fileWEksportuj printDrukuj assignment add Do schowka
comment

Artykuł

Data publikacji: 2022-11-25

Rywalizacja na krzywdy

Odmienność czarnego antysemityzmu nie tkwi w mechanizmie nienawiści. Jego specyfika leży w kontekście

Kanye West podczas Paryskiego Tygodnia Mody

Kanye West podczas Paryskiego Tygodnia Mody

Zaczęło się od koszulki. Na początku października, podczas tygodnia mody w Paryżu, raper i projektant Kanye West (ostatnio występujący pod pseudonimem Ye) zorganizował pokaz najnowszej kolekcji ubrań swojej marki Yeezy. Mało kto zapamiętał ziemiste poncha z rękawami XXL czy kozaki zrobione przez drukarki 3D. Całą uwagę publiczności pochłonęła prowokacyjna koszulka, w której zjawił się artysta - z przodu ozdobiona wizerunkiem Jana Pawła II, zaś na plecach hasłem "White Lives Matter". To slogan grup białych suprematystów (m.in. Ku Klux Klanu) wylansowany kilka lat temu w sprzeciwie wobec ruchu Black Lives Matter.

Czarni projektanci, muzycy i aktywiści potępili modowy eksces jako rasistowski i nieodpowiedzialny, zaś jego autora uznali za pogubionego oraz nieudolnego wywrotowca z kompleksem Boga. Wprawdzie Ye już niejeden raz prowokował show-biznes (np. głosząc pochwały na cześć Donalda Trumpa i paradując w czerwonej czapeczce "Make America Great Again"), ale jeszcze nigdy dotąd obrazoburcza pasja nie zaprowadziła go w miejsce, z którego nie ma powrotu. Teraz stało się inaczej. Reakcja rapera na odrzucenie była wściekła i nienawistna: wszystkiemu winni są Żydzi.

Widownia dla nienawiści

West wylał z siebie serię antysemickich tyrad, powielając klisze, na których zbudowano XIX-wieczne teorie spiskowe. W upublicznionej ...

close POTRZEBUJESZ POMOCY?
Konsultanci pracują od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00 - 17:00