prezentacja
Cyfrowy skok i hybrydowa rewolucja
Naszym celem jest zapewnienie kupującym online pełnego komfortu i pełnej kontroli nad dostawą na każdym etapie, niezależnie od tego, czy mówimy o technologii, automatyzacji, czy budowaniu inkluzywności – mówi Łukasz Zembowicz, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu oraz członek zarządu DPD w Polsce.

Jak z perspektywy 35 lat działalności ocenia pan transformację polskiego sektora kurierskiego?
Dynamika rozwoju i tempo zmian były niezwykle trudne do przewidzenia kilkadziesiąt lat temu. Dziś, pod wpływem błyskawicznych zmian zachowań konsumentów, łańcuchy logistyczne musimy dopasowywać w skali miesięcy, a czasem tygodni. Lubię porównywać rynek kurierski z sektorem finansowym po transformacji ustrojowej: w Polsce pominęliśmy wiele etapów ewolucji, takich jak czeki, i od razu weszliśmy w nowoczesne metody płatności. Podobnie stało się w logistyce. Zaczynaliśmy od dostaw B2B. Gdy 20–25 lat temu rodził się e-commerce, umowy wciąż trzeba było fizycznie dostarczyć pod adres prywatny, zebrać podpisy i odesłać do banku. Wtedy w całym systemie dystrybucyjnym obsługiwaliśmy ok. 5–8 tys. paczek dziennie. Dziś mówimy o milionach na dobę.


