WYWIAD
Sztandarowy antyliberał
Siła Orbána jest konsekwencją słabości jego przeciwników, zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych
Z Carstenem Q. Schneiderem rozmawia Karolina Wójcicka
Węgierskie wybory uchodzą za najważniejsze w tym roku.

Carsten Q. Schneider, rektor Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego, który do 2017 r. miał siedzibę w Budapeszcie
Carsten Q. Schneider, rektor Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego, który do 2017 r. miał siedzibę w Budapeszcie
Tak, to przełomowy moment. Niezależnie od ich wyniku nie będzie już powrotu do dawnego stanu rzeczy.
Jak to?
Jeśli wygra Viktor Orbán, prawdopodobnie będzie musiał jeszcze bardziej zaostrzyć kurs, bo zdaje sobie sprawę, że utracił poparcie społeczne. Z kolei Péter Magyar, lider partii TISZA, prowadzi kampanię, obiecując demontaż reżimu Orbána, skierowanie Węgier znów na Zachód i zmianę podejścia do UE. Przy czym nie chodzi o to, że się bezkrytycznie podporządkuje Brukseli, ale prawdopodobnie zrezygnuje z blokowania oraz wetowania wielu decyzji. Robi to częściowo z bardzo pragmatycznych pobudek: chce odblokowania unijnych środków. To ogromne pieniądze, których Budapeszt nie otrzymuje, ponieważ Orbán nie wdraża wymaganych przez Unię reform. Wybory te wpłyną również na region – na przyszłe głosowania na Słowacji, w Polsce, we Francji, a nawet w Stanach Zjednoczonych.

