Barometr nastrojów
Rozmowa z Angeliką Śniegocką, dyrektorem ds. rozwoju potencjału ludzkiego w Capgemini Polska, byłym dyrektorem personalnym w firmie ista Shared Services Polska, o tym, dlaczego nie warto kończyć tylko na badaniu satysfakcji
Rynek pracy w mojej ocenie
Mamy początek roku, dlatego zapytam o wyzwania, jakie czekają działy personalne w Polsce. Czy Pani zdaniem rola działów HR zmieni się w najbliższym czasie?
Nie powinnam podcinać gałęzi, na której siedzę, ale to powiem: misją działów personalnych powinno być doprowadzenie organizacji do takiego punktu, w którym nie będzie już potrzebować działów HR.
Jestem teraz słuchaczką studiów EMBA i w całej grupie studentów nie ma nikogo, kto nie narzekałby na dział HR (może oprócz samych dyrektorów personalnych). Menedżerowie powszechnie uważają, że to dział HR powinien motywować i rozwijać ich ludzi. Jeśli więc pracownicy są niezadowoleni z pracy, w firmie jest wysoka fluktuacja i niski poziom zaangażowania, to winny jest temu dział personalny. Nie zgadzam się z takim poglądem. Rolą działów personalnych jest inwestowanie w rozwój kadry zarządzającej, poczynając od najniższego szczebla, po to, by menedżerowie sami nauczyli się budować pozytywne relacje ze swoimi ludźmi, bez oglądania się na dział HR. Kiedy jakiś incydent na linii pracownik-przełożony dociera do działu personalnego, zwykle sprawy zabrnęły już za daleko. Jeśli pyta mnie Pani o wyzwania dla działów personalnych, to marzy mi się świat, w którym działy HR w obecnym kształcie nie będą już potrzebne. Potrzebni będą specjaliści do obsługi prawno-płacowej, administratorzy szkoleń, analitycy wskaźników personalnych, stratedzy HR do projektowania zasobów ludzkich potrzebnych do realizacji przyszłych zadań organizacji, ale nie biznes partnerzy w obecnej formie. Czy moja wizja ma szansę się ziścić? Myślę, że tak, gdyż organizacje stają się coraz bardziej dojrzałe, a kadra zarządzająca coraz bardziej świadoma i wykształcona. Pracownicy mają też coraz większe wymagania i oczekiwania wobec swoich szefów i pracy jako takiej, nie mamy więc innego wyjścia, jak rozwijać menedżerów i uczyć ich robić to, co do tej pory było wiedzą tajemną zarezerwowaną dla działów personalnych.

