Jak zmienić szkołę w akademię umiejętności?
Innowacje w edukacji
Atrakcyjność obecnych innowacji szkolnych koncentruje się na wykorzystywaniu nowoczesnych technologii informacyjno-komunikacyjnych (TIK). Bardzo słusznie, ale to nie wyczerpuje problemu innowacyjności szkoły. Różne ogólnopolskie akcje, programy, konkursy proponowane nauczycielom i szkołom, promują innowacyjne postawy nauczycieli i uczniów, ale brakuje w nich sedna szkolnej sprawy - czyli akcentu na uczenie się umiejętności.
Alvin Toffler, amerykański futurysta, lansuje pogląd, że analfabetami w XXI wieku nie będą ci, którzy nie potrafią czytać i pisać, ale ci, którzy nie potrafią uczyć się, oduczać i uczyć ponownie. Zmienił się cykl życia umiejętności pracownika - musi on o wiele częściej zmieniać pracę w ciągu swojego życia zawodowego. Niestety, w krajach OECD jedynie 40 proc. osób dorosłych dokształca się i rozwija swoje umiejętności. Najwięcej z nich w Szwecji, Nowej Zelandii, Szwajcarii, Finlandii i Norwegii (ponad 50 proc.), natomiast na przeciwnym biegunie są Węgry, Grecja, Polska, Włochy, Portugalia i Irlandia (poniżej 30 proc.; Polska 19 proc.). Nie są to zbyt optymistyczne wskaźniki.

