Partnerstwo od teraz!

Rozmowa z Paulem Wojciechowskim, ambasadorem Australii w Polsce, o tym, jak mężczyźni mogą wspierać kobiety w dążeniu do równouprawnienia
W 2010 r. powstał w Australii klub Male Champions of Change MCC), który działa na rzecz wspierania kobiet i różnorodności w biznesie. Jakie były początki tej inicjatywy?
MCC to pomysł Elizabeth Broderick, australijskiej rzeczniczki ds. kobiet, która zaprosiła na spotkanie najbardziej wpływowych mężczyzn w Australii i przedstawiła im ówczesną sytuację kobiet. Mówiła o małej liczbie kobiet na stanowiskach zarządczych, barierach utrudniających realizację kariery zawodowej, stereotypach panujących w społeczeństwie. Początkowo zaproszeni panowie byli zaskoczeni, ich postawa prezentowała typowe objawy zaprzeczenia, ale w końcu zgodzili się, że sytuacja jest na tyle poważna, iż należy działać. Wspólnie doszli do wniosku, że skoro to mężczyźni są zazwyczaj u władzy i mają największy wpływ na rzeczywistość, to tylko oni są w stanie wprowadzać zmiany. Jednak zasadnicze pytanie brzmiało: czy oni tego chcą? Czy chcą doprowadzić do równości płci?
Cała inicjatywa MCC nie jest ruchem rządowym, nie ma zabarwienia ani konotacji politycznych, nie służy też działalności PR-owej. W swojej istocie dotyczy kwestii biznesowych. Już w 2010 r. wiadomo było, że różnorodność w biznesie – w tym również płciowa – przynosi większą efektywność, kreatywność i w konsekwencji lepsze wyniki biznesowe. Ten aspekt korzyści biznesowej jest moim zdaniem kluczowy, gdyż przekonuje do działania nawet tych, którzy dla samej idei równości nie zaangażowaliby się w działanie. Klub rozpoczął działalność w Australii, ale jego charakter jest już międzynarodowy. Zarówno na spotkaniu w ONZ, jak i w Davos na Światowym Forum Ekonomicznym odbyły się spotkania poświęcone właśnie współpracy

