Koronawirus jak papierek lakmusowy
Rozmowa z Malwiną Puchalską-Kamińską, psychologiem i wykładowcą na Uniwersytecie SWPS o tym, jak zarządzać pracownikami w czasie pandemii

Wydaje się, że podczas pandemii koronawirusa dotychczasowe strategie kryzysowe firm nie sprawdzają się, a liczba niewiadomych, co robić i co będzie dalej, stale rośnie. Czego w takiej sytuacji potrzebują pracownicy?
Przede wszystkim poczucia solidarności i wsparcia ze strony pracodawców. To całkowite przeciwieństwo takiego zachowania, którym pracodawcy pokazują, że zależy im głównie na cięciu kosztów i utrzymaniu ciągłości biznesowej, a pracowników traktują przedmiotowo, jako dodatkowe obciążenie finansowe. Spotkałam się nawet z tym, że pracownicy jednej z firm usłyszeli z ust szefa, że są kosztem… Takie podejście menedżerów bardzo negatywnie wpływa na motywację i lojalność pracowników, a w konsekwencji może powodować kontrproduktywną postawę.
Dlaczego?
Bo w takiej sytuacji pracownik nie będzie zastanawiał się, co ma zrobić, aby pracować wydajniej i z pełnym zaangażowaniem. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że jak tylko pojawi się taka możliwość, to zachowa się nie fair w stosunku do pracodawcy, ponieważ ma poczucie, że tak samo został przez niego potraktowany, zwłaszcza w sytuacji, która dla wszystkich jest bardzo trudna.
To negatywny przykład reagowania pracodawców. Z pewnością są też pozytywne?
Słyszę mnóstwo historii od ludzi, którzy spotkali się z troską ze strony swoich szefów i firm. Organizacyjnie i systemowo wprowadzane są procedury dotyczące bezpieczeństwa, a obok tego na poziomie personalnym ta troska widoczna jest w relacjach menedżera z pracownikiem, który pyta: „Jak się masz?”, „Jak sobie radzisz

