Niedoskonała doskonałość
Przyjęło się, że określenia „idealny, doskonały” są pozytywne. Cieszymy się, kiedy ktoś tak oceni naszą pracę czy wygląd. Jednak czy zawsze bycie perfekcyjnym jest dobre? Wyniki badań, lecz także osobiste doświadczenia perfekcjonistów jasno wskazują, że perfekcjonizm nie jest ani taki dobry, ani pożyteczny jak mogłoby się wydawać.

Świat stał się doskonały w momencie, w którym wynaleziono Photoshopa i media społecznościowe. Idealne święta, idealne wakacje, idealne mieszkanie, idealny strój na..., idealna praca, idealny szef. Migawki z cudzego życia zamieszczone na Instagramie sprawiają, że doskonałość wydaje się możliwa do osiągnięcia dla każdego. Poczucie to wzmacniają jeszcze media i świat reklam. Rozum (a także opinie ważnych ludzi jak rodzice czy nauczyciele) podpowiada, że dążenie do doskonałości powinno stanowić czynnik motywujący do rozwoju, zwiększania własnych kompetencji, możliwości, a w efekcie większej satysfakcji z pracy i życia w ogóle. Niestety, to intuicyjne przekonanie może zwieść nas na manowce.
Perfekcyjnie - czyli jak?
Nikt nie lubi bylejakości, cenimy wysokie standardy, dobrą robotę, piękne staranne wykończenia czy najwyższą jakość. Nie ma nic złego w dążeniu do bardzo dobrego wykonywania swoich obowiązków, realizacji nawet najśmielszych celów czy spełniania marzeń. Przeciwnie, są to rzeczy godne podziwu i naśladowania, bo często wiążą się z pracowitością, sumiennością, odpowiedzialnością. Ale to jedna strona medalu, ta bardziej błyszcząca. Tylko cienka linia dzieli ją


