Nie mówię o ludziach, że to „zasoby”

Rozmowa z Arturem Nowakiem-Gocławskim, prezesem zarządu Grupy ANG SA
Jakie są z Pana punktu widzenia jako prezesa firmy najważniejsze założenia strategii zarządzania ludźmi?
Naszą strategią zarządzania ludźmi jest właśnie brak takiej strategii. Po pierwsze dlatego, że jesteśmy dość specyficzną firmą. Powstając 11 lat temu, w 2010 r., postanowiliśmy, że chcemy być w kontrze do tego, co jest widoczne na naszym finansowym rynku i założyliśmy spółdzielnię pracy. Świadomie wybraliśmy więc taki model organizacji, w której ludzie są współpracownikami, czują się częścią społeczności, która wspólnie tworzy firmę i którą się nie zarządza, a raczej którą się koordynuje. Nawet miałbym wątpliwości, czy „przewodzi się” to jest właściwe słowo, bo bliższe wydaje mi się określenie firmy, w której pomaga się w koordynowaniu zadań.
To trochę inny sposób podejścia do biznesu i ludzi.
Owszem, jednak kiedy patrzę z perspektywy czasu, to widzę, że działając w tym modelu, rozwinęliśmy się do firmy średniej wielkości z prawie tysiącami osób na pokładzie. Udało nam się dużo zrobić przy relatywnie niezbyt wysokich nakładach kapitałowych w porównaniu z firmami konkurencyjnymi. Może gdybyśmy byli bardziej drapieżną organizacją, osiągnęlibyśmy więcej, ale pogubilibyśmy wartości. Czas pokazał, że wybrany


