zaangażowanie
W poszukiwaniu (straconego) zaangażowania
Budowanie zaangażowania i poczucia odpowiedzialności wśród pracowników w organizacji przypomina czasem wyprawę w poszukiwaniu Świętego Graala. Wiele się o niej mówi, sam pomysł wydaje się wzniosły i szlachetny, jednak nie każdy wierzy, że uda się go zrealizować. Dodatkowo cały trud zaplanowania i przeprowadzenia wyprawy większość z nas wolałaby przerzucić na kogoś innego. Czy więc w ogóle warto próbować?

Budowanie poczucia odpowiedzialności i zaangażowania przywodzi mi na myśl bajkę o czterech osobach. Brzmi ona następująco: były sobie cztery osoby: Każdy, Ktoś, Ktokolwiek i Nikt. Trzeba było wykonać bardzo ważną pracę i Każdy został o to poproszony. Każdy był pewien, że Ktoś to zrobi. Ktokolwiek mógł to zrobić, ale Nikt tego nie zrobił. Ktoś zdenerwował się z tego powodu, ponieważ było to powinnością Każdego. Każdy myślał, że Ktokolwiek mógł to zrobić, ale żadnemu z nich nie przyszło do głowy, że Nikt tego nie zrobił. Ta bajka bardzo często staje się prawdą w organizacjach, a doświadczenie pokazuje, że firmy zrobiłyby wiele, byleby ktoś nauczył ich pracowników angażować się i czuć odpowiedzialność za powierzone zadania.
Temat odpowiedzialności i zaangażowania w organizacji jest o tyle trudny, że często przyczyn ich braku upatruje się w jednej tylko osobie – w pracowniku. Tymczasem na to, ile pracownik z siebie daje, ma wpływ wiele innych czynników, w tym kierownictwo i zarząd firmy. Istotne jest, aby każda ze stron właściwie rozumiała własną rolę w tej układance i wzięła odpowiedzialność za to, na co rzeczywiście ma wpływ.


