awanse
Ostatni do awansu
Awans niejedno ma imię. Bywa zwieńczeniem błyskotliwie rozwijającej się kariery, wyboistą trasą, gdzie już sama droga do celu nieustannie napędza do działania, dając poczucie satysfakcji i rozwoju. Może być też odległym marzeniem, które niezależnie od warunków, predyspozycji, możliwości i chęci nie ziszcza się bez względu na to, gdzie, z kim i jak pracuje człowiek. Kim są, jak funkcjonują i co wnoszą do zespołu ludzie, którzy w pewnym momencie utknęli na drodze własnej kariery?

Wśród nas możemy znaleźć zarówno urodzonych zwycięzców, którzy szybko i skutecznie potrafią sięgać po najwyższe organizacyjne trofea, jak i tych, którzy niezależnie od podjętych starań, ilości włożonej pracy, przeprowadzonych na drodze zawodowej zmian nie są w stanie dojść do upragnionego awansu. Awans, choć najczęściej jest wynikiem osiągnięć, posiadania ugruntowanej wiedzy, predyspozycji, zdobytych kompetencji i zdolności, równie często jest splotem pozytywnych okoliczności i łutem szczęścia, które różnym ludziom pisane jest w różnych ilościach. W swojej najlepszej odsłonie potrafi być motorem napędzającym ludzi do osiągania kolejnych sukcesów, buduje wiarę w siebie, umacnia własne ego, które – gdy potrafimy nad nim rozsądnie panować – pozwala nieustannie sięgać po więcej. Ale niespełnione ambicje, porzucone nadzieje, rozgoryczenie ukryte pod maską obojętności na własne marzenia potrafią mścić się okrutnie, nawet wtedy, gdy wydaje się nam, że mamy nad tym pełną kontrolę.


