Agile
Agile to bardziej maraton niż sprint
Od kilku lat obserwujemy w Polsce pewien trend rozwijający się w dużych, często międzynarodowych korporacjach. Przechodzimy na metodykę Agile! W tak dynamicznych i niepewnych czasach zwinne sposoby pracy kuszą możliwościami szybszego zaspokajania potrzeb klientów, wytwarzania rozwiązań i elastycznego dostosowywania się do otoczenia. Niewątpliwie metody zwinne mają swoje zalety i z powodzeniem wykorzystywane są w IT, ale czy to najlepsze rozwiązanie dla wszystkich obszarów biznesu? Czy HR i Agile to dobre połączenie?


Magda Maroń
Założycielka GoodHR, konsultantka procesów HR, praktyk. Z wykształcenia psycholog biznesu, coach i trener biznesu.
Na początku warto rozróżnić dwa, stosowane często zamiennie, pojęcia - Agile i Scrum. Agile to rodzaj filozofii wytwarzania produktów (produktem może być również proces czy usługa), zakładający stały kontakt z odbiorcą produktu (klientem), przedkładanie działania nad długotrwałe planowanie, bieżące modyfikowanie założeń nad trzymanie się planu. Pod parasolem Agile kryją się już sposoby i narzędzia pracy, takie jak Scrum. Scrum to model pracy ściśle określający metodykę działania: interwały czasowe (sprinty), rutyny (codziennie spotkania, planowanie i podsumowywanie sprintów) oraz role w procesie (Product Owner, Scrum Master i deweloperzy). Ważne, aby mieć świadomość, że Agile i Scrum to nie to samo, mimo że potocznie przyjęło się używanie tylko pojęcia Agile. Pozwolę sobie również na potrzeby tego artykułu nazywać opisane powyżej metody pracy całościowo jako Agile (narażając się pewnie branży IT, która do rozróżnienia tych pojęć podchodzi z aptekarską dokładnością).

