Gazeta Samorządu i Administracji 20/2004 z 27.09.2004, str. 16
Data publikacji: 27.06.2018
Na wycieczkę zamiast do urzędu
Radny dyżurował na rowerze
Marcin Bonicki, przewodniczący Rady Dzielnicy Bemowo m.st. Warszawy stwierdził, że na jego dyżury do siedziby Rady przychodzi niewielu interesantów. Postanowił zaprosić mieszkańców na wycieczkę rowerową. Pomysł wypalił!
Może mała frekwencja na dyżurach jest spowodowana krótkim stażem samorządowym radnego, bo jest to pierwsza kadencja M. Bonickiego, może mieszkańcy wolą odwiedzać tych radnych, których znają dłużej, a może ludzie unikają przychodzenia do urzędów, gdy nie muszą, zastanawiał się Marcin Bonicki nad przyczynami braku zainteresowania dyżurami. Próbował spotykać się z mieszkańcami w szkole, ale też mało kto tam zaglądał. Na dyżurach pojawiały się najczęściej tylko osoby zdesperowane, często przez długie lata uwikłane np. w zatargi z administracją. Doszedł do wniosku, że takie spotkania są mało twórcze i mało rozwijające.
