Nowoczesne technologie mogą zdynamizować rozwój lokalny
Rozmowa z Krzysztofem Głombem, prezesem Stowarzyszenia „Miasta w Internecie”, prezydentem ELANET-u
l W kwietniu br. został Pan wybrany na prezydenta ELANET-u. Skupia ona organizacje samorządowe z państw Europy działające na rzecz społeczeństwa informacyjnego. Na czym będzie Pan chciał się skupić podczas swojej prezydentury?
- Europejczycy mają wspólny problem, nieco wstydliwy i często zamiatany pod dywan, zarówno przez rząd, jak i władze samorządowe, które same bywają na ogół jego cząstką. Jest nim deficyt aktualnej (to znaczy datowanej na rok 2005, 2006, a nie na połowę lat dziewięćdziesiątych) i rzetelnej wiedzy o mechanizmach rozwoju współczesnej cywilizacji bazującej na rozwiązaniach teleinformatycznych oraz niedostatek praktycznych umiejętności niezbędnych do życia i pracy w otoczeniu ICT.
Kraje, które problem ten dostrzegły i wdrożyły odpowiednie do jego złożoności środki zaradcze, takie jak Wielka Brytania czy państwa skandynawskie, znajdują się dziś w globalnej czołówce liderów innowacyjności, a ich gospodarki rozwijają się dynamicznie w harmonijnym powiązaniu z realizacją celów społecznych. Kraje zaś, w których edukację dla społeczeństwa informacyjnego myli się nagminnie z nauką informatyki wtłoczoną w państwowy systemem szkolnictwa - do których, niestety, zalicza się Polska - odstają od europejskiej stawki i mają ograniczoną zdolność do konkurencji w nowych cywilizacyjnych warunkach, co objawia się np. brakiem skutecznych reform systemów administracji publicznej czy systemów opieki zdrowotnej.

