praktyka
Zagrożenia związane z na pewno same nie znikną
Mamy już za sobą pierwsze miesiące stosowania obligatoryjnego fakturowania ustrukturyzowanego. To dobry moment, by stworzyć listę ryzyk, z którymi muszą się mierzyć podatnicy, a także by wskazać działania, jakie mogą podjąć, żeby je zniwelować

Wbrew obawom Krajowy System e-Faktur działa, i to bez spektakularnych wpadek. Do wystawienia negatywnej oceny całej operacji nie legitymują nawet początkowe problemy z ePUAP i brakiem możliwości uwierzytelniania się za jego pomocą czy sygnalizowane znikające faktury (choć osobiście tego nie doświadczyłem). Owszem, mamy zapowiedź resortu finansów modyfikacji od 2027 r. tego systemu [ramka], a także przepisów normujących fakturowanie ustrukturyzowane (jak się zdaje, obecnie zmiany ogniskują się na kwestiach technicznych), jednak to również nie świadczy o tym, że projekt ten okazał się klęską.
Bez względu na to, jaką cenzurkę wystawimy resortowi finansów za KSeF, ponad wszelką wątpliwość jego wdrożenie to nie lada wyzwanie również dla podatników i dostawców oprogramowania finansowego. Zmienił on bardzo wiele u wystawców i odbiorców faktur. Wymusił modyfikację nie tylko sposobu wystawiania, lecz także odbierania, obiegu, a nawet archiwizacji faktur. Co prawda KSeF ma funkcjonalność w zakresie przechowywania faktur (dla podatnika zarówno sprzedażowych, jak i zakupowych), lecz jest to wystarczające dla:






