Bezczynność staje się antysystemowa
Zaniechanie nie musi oznaczać braku aktywności i zaangażowania, a tylko – a może aż – tyle, że jeśli pozwolisz sobie na wycofanie, odmowę czy przerwę od działania, to masz szansę pomyśleć inny świat

Z Zofią Zaleską rozmawia Katarzyna Kazimierowska
Ostatnio natknęłam się na historię Nadine Wagenaar, Niemki, która przez dwa lata opowiadała na swoim profilu społecznościowym, jak spędza czas na bezrobociu. Pisała np.: „Dziś jest 149. dzień, odkąd zostałam zwolniona. Idę na sushi”. Przyznawała się też do pobierania zasiłku dla bezrobotnych. Niektórzy doceniali, że w trudnej sytuacji stać ją na poczucie humoru, inni nazywali ją leniem, trutniem, który wykorzystuje państwo, pytali, jak może czerpać radość z życia, będąc bez pracy. To mi przypomniało zdanie z twojej książki, że wycofanie jest czymś, czego społeczeństwo nie akceptuje.

Zofia Zaleska, Kulturoznawczyni. Współpracuje z Dwutygodnikiem i „Nowymi Książkami”. Autorka książek „Przejęzyczenie. Rozmowy o przekładzie” (Czarne) oraz zbioru esejów literackich „Zaniechanie” (Karakter)
Zofia Zaleska, Kulturoznawczyni. Współpracuje z Dwutygodnikiem i „Nowymi Książkami”. Autorka książek „Przejęzyczenie. Rozmowy o przekładzie” (Czarne) oraz zbioru esejów literackich „Zaniechanie” (Karakter)

