Mam dużo krów i co mi zrobicie
Jeżeli komuś się wydaje, że czasy brutalnych i ekscentrycznych dyktatorów minęły, powinien się przyjrzeć Ugandzie

Krowy rasy watussi są opisywane jako majestatyczne. Ich rogi mierzą półtora metra długości, a zdarzają się osobniki, które mają jeszcze dłuższe. W Europie trafiają do ogrodów zoologicznych, lecz w rodzimej Afryce Wschodniej posiadanie watussi jest oznaką bogactwa. Używa się ich też jako waluty.
I tak traktuje je gen. Muhoozi Kainerugaba. „Ile krów trzeba byłoby oddać za rękę szefowej włoskiego rządu?” – dopytywał na portalu X cztery lata temu, gdy Giorgia Meloni przymierzała się do stanowiska premiera. „Co najmniej setkę” – odpowiadał sam sobie w następnym wpisie. I już w tonie ultymatywnym dorzucał, że chce się ożenić z Meloni, co zilustrował zdjęciem ze spotkania z ambasadorem Włoch podczas rzekomych targów o rękę włoskiej polityk. „Jeżeli nie przyjmiecie mojej oferty, najedziemy Włochy” – zapowiadał.
O ile w tym wypadku prezydent Ugandy Yoweri Museveni – ojciec Kainerugaby – oficjalnie przepraszał rząd w Rzymie za te wpisy, o tyle potem już chyba przestał się przejmować życiem uczuciowym syna. Tak samo jak żona generała. A matrymonialne plany Muhooziego wykraczają poza monogamię. Gdy od tureckich władz zażądał miliarda dolarów za pomoc Afryki, a w szczególności Ugandy, w misji pokojowej w Somalii, przy okazji złożył ofertę. „Do tego miliarda chcę jeszcze najpiękniejszą kobietę w tym kraju (Turcji – red.) za żonę” – informował na X.
Największą jednak namiętnością ugandyjski mundurowy pała do Be yoncé. „Daję Jayowi-Z tydzień, żeby oddał mi swoją żonę. W przeciwnym razie pójdę z tą sprawą do ONZ” – rzucił na X pod koniec czerwca. Trudno się dziwić zniecierpliwieniu, bo Kainerugaba pożąda Beyoncé od miesięcy: wcześniej m.in. wzywał Jaya-Z do przyjazdu do Kampali i walki jeden na jednego. „Jeżeli zwyciężę, biorę ją” – kwitował. Wytykał także, rzecz jasna, małżonkowi piosenkarki biedę. „To ja mam setki watussi!” – dowodził w innym wpisie. Co prawda, wszystkie już zniknęły, ale generał nie pozostawia wątpliwości, że pomimo 52 lat na karku jest krewki i jurny.

