Personel i Zarządzanie 13/2003 z 01.07.2003 [dodatek: Personel i Zarządzanie, str. 42]
Data publikacji: 24.06.2003
Człowiek człowiekowi katem (1)
U części pracodawców pojawia się pokusa, aby zamiast zwalniać pracownika, zmusić go do „dobrowolnej rezygnacji”. Osoba taka bywa degradowana, pozbawiana możliwości wykonywania ciekawych zadań, spotyka się z różnego rodzaju utrudnieniami, czy wręcz szykanami. W skrajnych przypadkach przybiera to postać tzw. mobbingu.
Małgorzata SIDOR-RZĄDKOWSKA
Autorka jest doktorem nauk społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, wykładowcą zarządzania zasobami ludzkimi na studiach MBA w Wyższej Szkole Zarządzania - The Polish Open University w Warszawie.
Kontakt: personel@infor.pl
Termin ten, podobnie jak wiele innych, nie doczekał się do tej pory zadowalającego polskiego odpowiednika. Najczęściej pozostaje się przy terminie angielskim.
Definicja: mobbing
- to psychoterror, dręczenie moralne, molestowanie moralne. Mobbing najogólniej scharakteryzować można jako zjawisko polegające na prześladowaniu, poniżaniu i szykanowaniu pracowników. M.F. Hirigoyen określa mianem mobbingu „wszelkie działania o charakterze nadużyć, które przejawiają się w formie zachowań, słów, aktów, gestów czy pism, mogących godzić w osobowość, godność czy integralność fizyczną lub psychiczną osoby, stanowiąc groźbę dla jej zatrudnienia lub wpływając na pogorszenie atmosfery w pracy”.1
O problemie tym zaczęto mówić pod koniec lat osiemdziesiątych, jednak prawdziwą falę dyskusji wywołało ukazanie się w roku 1998 we Francji książki Marie-France Hirigoyen „Molestowanie moralne. Perwersyjna przemoc w życiu codziennym.” Książka została sprzedana we Francji w liczbie ponad pół miliona egzemplarzy, przetłumaczona na 26 języków, w wielu krajach nakład przekroczył 100 tysięcy.
Ukazanie się książki zapoczątkowało szereg działań podejmowanych w imię hasła „o godność w pracy”. Powstały specjalne linie telefoniczne, grupy wsparcia dla osób, które czują się prześladowane w miejscu zatrudnienia. Niektóre państwa wprowadziły

