Sposób na retencję
Rekordowy wzrost gospodarczy w Polsce, rosnący eksport oraz inwestycje zagraniczne, a także otwarcie granic państw starej Unii dla Polaków sprawiły, że wiele przedsiębiorstw odczuło deficyt pracowników. Jak w związku z tym zmieniła się rola działów HR? Jakie są nowe wyzwania im stawiane i jak personalni sobie z nimi radzą?
Robert St. Bokacki
Autor jest wiceprezesem zarządu Kontekst HR International Group.
Kontakt:
robert.bokacki@konteksthr.com.pl
Wspomniane tendencje wzajemnie na siebie oddziałują, czego skutkiem jest najwyższa od wielu lat presja na wzrost płac. Stajemy się świadkami nowego zjawiska: masowego podkupywania pracowników. Niestety, wciąż panuje dominujące nastawienie wielu pracodawców: dopóki pracownicy siedzą cicho, nie ma co zastanawiać się nad zmianami w warunkach zatrudnienia. Tyle tylko, że takie podejście obarczone jest sporym ryzykiem utraty najlepszych ludzi (zobacz przykład).
Badania przeprowadzone przez firmę McKinsey & Company*, dotyczące szeroko pojętych zagrożeń retencyjnych, pokazały wielkość zmiany, która zaszła na rynku pracy w ostatnich latach. Okazuje się, że ponad 80 proc. badanych pracowników przedsiębiorstw wyraziło niezadowolenie ze swoich zarobków, a ponad 50 proc. zadeklarowało, że stale poszukuje innej pracy. Jeszcze ciekawsze są dane dotyczące czasu zatrudnienia w jednej organizacji. W latach 50. wynosił on ponad 23 lata, by pod koniec lat 90. spaść do... czterech! Jeśli połączymy ten wynik z deklarowanymi powodami odejść z pracy, zobaczymy wyraźnie, że zmiana firmy stała się dla większości z nas szansą na dalszy rozwój (dla 76 proc. badanych) i wzrost zarobków (dla 65 proc. osób). Te wnioski potwierdzają jeszcze inne dane: przeciętny poziom rotacji kadr we wszystkich przedsiębiorstwach sięgnął 15 proc. rocznie, a dla firm sektora nowych technologii już dawno przekroczył 40 proc.!


