Kiedy warto wprowadzić system ocen 360 stopni
Konfrontacja z obrazem siebie
Ocena 360 stopni jest zazwyczaj bardziej obiektywna niż ocena tradycyjna. Jednak jest znacznie trudniejsza do przeprowadzenia, zarówno od strony metodologiczno-organizacyjnej, jak i psychologiczno-społecznej. Nie zawsze jest potrzebna i nie zawsze może spełnić nadzieje w niej pokładane. Właściwie zastosowana daje organizacji ogromny impuls do rozwoju.
Romuald Korach
Autor jest psychologiem, prowadzi własną firmę szkoleniowo-doradczą. Pracuje jako trener-konsultant i coach w obszarze zarządzania ludźmi oraz rozwoju umiejętności psychologicznych, a także jako psychoterapeuta.
Kontakt:
romuald.korach@arkconsulting. com.pl
Ocena 360 stopni, zwana także wieloźródłową, wielopodmiotową lub wielostronną, polega na zebraniu ocen, opinii o pracowniku z wielu źródeł, czyli od osób, z którymi osoba oceniana współpracuje. Ideałem byłoby, aby były to osoby z wszystkich grup osób współpracujących, a więc również klienci zewnętrzni, dostawcy, partnerzy biznesowi i/lub interesanci spoza firmy, jednak w praktyce często trzeba ograniczyć się do osób z organizacji. W każdym wypadku w ocenie 360 stopni jako osoby oceniające powinni brać udział: bezpośredni podwładni osoby ocenianej (jeśli tacy istnieją), jej bezpośredni przełożony, współpracownicy oraz klienci wewnętrzni. Niezbędnym elementem oceny 360 stopni jest również samoocena osoby ocenianej. Do oceny tej można włączyć przełożonego wyższego szczebla, jeśli dobrze zna on ocenianego pracownika z codziennych kontaktów, ewentualnie kierownika projektu czy zespołu zadaniowego. Czasami włącza się do oceny pracownika działu HR, ale ma to sens, jeśli dobrze zna on oceniane osoby. Rolą pracownika działu HR powinno być raczej kontrolowanie i wspomaganie procedur przeprowadzania oceny.

