czyli badanie wiarygodności kandydata
Prawda czy fałsz?
Część osób zajmujących się rekrutacją sprowadza proces do zebrania wystarczającej liczby aplikacji spełniających wymagania stanowiskowe. Tymczasem najtrudniejsze zadanie - weryfikacja wiarygodności kandydatów - wciąż przed nimi.
Hanna Kopeć
Autorka jest starszym konsultantm, menedżerem oddziału HRK w Poznaniu.
Kontakt:
hanna.kopec@hrk.pl
Wiele osób uważa, że rozmowa rekrutacyjna nie wymaga żadnego przygotowania ani przeszkolenia, stąd bardzo duża popularność tej metody. Jeżeli specjalista z działu personalnego czy menedżer potrafi nawiązywać kontakty interpersonalne i dobrze funkcjonuje w relacjach z ludźmi, sądzi się, że bez problemów poprowadzi rozmowę, dokona oceny kandydata i jego przydatności do pracy na danym stanowisku. Tymczasem rozmowa rekrutacyjna przeradza się często w prawdziwy poligon - zaprawieni w bojach kandydaci stosują przekłamania i manipulacje, którym dają się zwieść nie tylko osoby bez doświadczenia, lecz także rekruterzy z wieloma sukcesami na koncie. Weryfikacja umiejętności i doświadczenia kandydata to tylko wierzchołek góry lodowej. Prawdziwe wyzwanie to ocena zaangażowania, motywacji czy odpowiedzialności osoby ubiegającej się o pracę.
Pułapki rozmowy rekrutacyjnej
Badania wskazują, że nawet gdy osoba przeprowadzająca rozmowę kwalifikacyjną zostanie uprzedzona o możliwości oszukiwania przez kandydata, nie wpływa to na wzrost umiejętności odróżniania informacji prawdziwych od fałszywych. Większość osób uważa, że trafnie ocenia innych, tymczasem wyciągają one wnioski na podstawie pierwszego wrażenia - sposobu mówienia, zachowania i wyglądu. Nie ma to nic wspólnego z obiektywną oceną kandydata ani analizą jego kompetencji. Nie powinno też mieć wpływu na decyzję, czy posiada on umiejętności konieczne, by skutecznie funkcjonować na stanowisku, czy też nie.

