Transformacja polskiej firmy rodzinnej Rolnik - studium przypadku
Od persona non grata do agenta zmian
Firma Rolnik, uznany producent przetworów owocowo-warzywnych i dań gotowych, w ciągu 20 lat z małej dwuosobowej spółki stała się znaczącym graczem na polskim rynku. Kiedy zatrudnienie w firmie osiągnęło 600 osób, właściciele podjęli decyzję o powołaniu do życia działu HR. Zainicjowane badania opinii pracowników pokazały, że była to trafna decyzja i firmie potrzebne są zmiany.
Firmę Rolnik założyli w 1990 r. dwaj przyjaciele z czasów szkoły podstawowej. Jeden z nich studiował w Budapeszcie, tam więc nawiązali pierwsze kontakty biznesowe. Węgierski rynek okazał się otwarty na polskie produkty spożywczo-surowcowe (np. ziemniaki) i doszło do pierwszej transakcji. Jak się później okazało, firma, która złożyła zamówienie, nie dysponowała środkami na zakup, ale jej przedstawiciele wyszli z ciekawą propozycją: w zamian za polskie produkty polska firma miała otrzymać towary, których nabycie na rodzimym rynku sprawiało trudności, np. kukurydzę w puszkach czy soki w kartonach. Przedsiębiorcy z Polski propozycję przyjęli, a towary od naszych "bratanków" okazały się pożądane przez konsumentów. Zachęceni pierwszym sukcesem właściciele polskiej firmy nawiązali z węgierskimi przedsiębiorstwami stałą współpracę, opartą na handlu wymiennym.

