Marka osobista - marketingowy produkt czy może coś więcej?
Stacja samorozwój (4)
Według dr Sarah David, ekspertki od personal brandingu, marka osobista to w gruncie rzeczy obietnica unikalnych wartości, które możesz dać od siebie. Jest to też sposób, aby potencjalni klienci widzieli ciebie, jako jedyną możliwość na rozwiązanie ich problemu.
Zadałeś sobie kiedyś pytanie, czego obietnicą jesteś jako pracownik, szef, kolega, klient, partner czy rodzic? Czy inni widzą ciebie jako źródło inspiracji, wulkan energii i kopalnię pomysłów czy może raczej jawisz im się jako perspektywa silnego stresu i strachu? Czy budujesz swoją markę na solidnych podstawach, czy może "podczepiasz się" pod markę firmy, tytuł naukowy czy nazwisko rodowe?
Po co budować markę osobistą?
Poprzednia część cyklu "Stacja samorozwój" była poświęcona permanentnej zmianie w świecie, w którym żyjemy, i wyzwaniach, które stawia on współczesnym organizacjom. Szczególne znaczenie w procesie zmian ma zaufanie, gdyż ludzie podążają za tymi, którym ufają. Stało się ono najcenniejszą walutą gospodarki. W związku z tym gwarancją zaufania w organizacji mogą być jedynie ci, którzy mają mocną markę osobistą (personal branding), a w jej konsekwencji tworzą markę przedsiębiorstwa (employer branding). Niestety, ludzie często mylą markę osobistą z przyjmowaną pozą społeczną. Wielu pseudoliderów kreuje swój wizerunek, wkładając wiele trudu w wywieranie odpowiedniego wrażenia. Często ogranicza się ono jednak do wywoływania strachu, tworzenia dystansu czy onieśmielenia ludzi, z którymi pracują (dotyczy to zwłaszcza podwładnych lub osób o niższym statusie społecznym). Nie tędy droga! Abstrahując od wszelkich ocen moralnych i etycznych, w konsekwencji takiego "budowania marki" tworzy się jedynie wizytówkę, która zanika wraz z utratą pracy. W takiej sytuacji nawet po kilkunastu latach przepracowanych w danej firmie, człowiek zostaje z niczym. Ten życiowy zwrot wielu przypłaca depresją.

