Krótki poradnik Jurka Owsiaka o tym, jak wzniecać w ludziach zaangażowanie
Działaj i idź przed siebie!
Za swoją nietuzinkową działalność Jurek Owsiak otrzymał wiele nagród. 1 lutego tego roku Komitet Noblowski zatwierdził jego kandydaturę i WOŚP do Pokojowej Nagrody Nobla. Jaka jest tajemnica sukcesu Jurka Owsiaka?
Od początku swojej działalności Owsiak skupia wokół siebie ludzi w różnym wieku i o różnych poglądach, z którymi konsekwentnie buduje wizerunek stworzonych przez siebie marek. Podczas spotkań z przedstawicielami biznesu mówi o tym, jak efektywnie budować tak duże przedsięwzięcia i skrupulatnie je realizować. Dzieli się doświadczeniami, przełamuje stereotypowe myślenie i motywuje do działania. Inspiruje ludzi, udowadniając, że jeżeli coś wydaje się nieosiągalne - można to osiągnąć. Materiał prowadzi przez historię sukcesu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i jest zapisem fragmentów prezentacji J. Owsiaka podczas XXVI Kongresu Kadry, który odbył się 8-10 maja 2017 r. w Warszawie.
Mów ludzkim językiem
Ponad 25 lat temu zupełnie przypadkowo usłyszałem w telewizji polskiej rozmowę Alicji Resich-Modlińskiej i jej dwóch gości - Bogdana Maruszewskiego, szefa kardiochirurgii Centrum Zdrowia Dziecka i jego prawej ręki Piotra Burczyńskiego. Rozmawiali o sprawach, które po dziś dzień są aktualne, a będą też aktualne do końca świata i jeden dzień dłużej, czyli o tym, że coś nie działa tak, jak należy. Wtedy nie działało płucoserce. Rozmawiający podali więc numer konta, który był nie do zapamiętania - długi, maleńkie cyferki. Ale najważniejsze było to, że mówili do widzów prostym językiem, i ja byłem w stanie wszystko zrozumieć. Od razu to mnie wciągnęło, pojąłem, co to jest płucoserce, zrozumiałem, że jest niezbędne, żeby przeprowadzać operację na otwartym sercu. Wszystko do mnie trafiało, wiedziałem, jak działa to urządzenie i dlatego poczułem się zaangażowany, miałem ochotę działać. Okazało się, że potrzebne były pieniądze, żeby to urządzenie kupić. Prowadziłem wówczas audycję "Brum" w radiowej "Trójce" i opowiedziałem moim słuchaczom o tym, że dwóch fajnych, mądrych gości potrzebuje kupić płucoserce, by móc ratować dzieci. Dodałem, że gdyby słuchacze chcieli wysłać pieniądze, aby wesprzeć ich działania, to moim zdaniem jest to dobry pomysł. Słuchacze odpowiedzieli szybko na mój apel i zaczęli pieniądze wysyłać, ale zamiast do Centrum Zdrowia Dziecka, trafiały one do mnie. Pierwszy banknot 5 tys. złotych (obecnie 5 groszy) dostałem anonimowo w białej kopercie. W pewnym momencie miałem pełną szufladę kopert. Zacząłem więc szukać Alicji Resich-Modlińskiej, aby przekazać pieniądze jej gościom.

