Praktyczny poradnik zwiększania odporności psychicznej
Jak poskromić własnego gremlina
Współczesna rzeczywistość pełna niepewności, zmienności, złożoności i niejednoznaczności, ogromne przyspieszenie technologiczne i zmiany cywilizacyjne związane z globalizacją dotykają każdego z nas. Jak radzimy sobie z nią? Badania wskazują, że nie najlepiej.
Według danych Komendy Głównej Policji w 2016 r. w wyniku potwierdzonych samobójstw życie odebrało sobie 5405 osób, to więcej osób niż zginęło w tym okresie w wypadkach samochodowych. Z kolei dane raportu "Ochrona zdrowia psychicznego w Polsce 2014", wskazują, że 1,5 miliona Polaków cierpi na depresję, 7 proc. na bezsenność, a uzależnienia dotykają 4 proc. populacji. Zapewne nie musimy odwoływać się do liczb, wystarczy rozejrzeć się dookoła, wśród bliskich, znajomych czy współpracowników, a może spojrzeć także na siebie, by dostrzec, jak bardzo wymagania współczesnego świata wpływają na naszą kondycję psychiczno-emocjonalno-fizyczną i jaką cenę płacimy każdego dnia za zmaganie się z tą presją.
Czy stres jest zawsze zły?
Nie każdy rodzaj stresu jest szkodliwy, często jest on niezbędny jako reakcja adaptacyjna organizmu, która mobilizuje nas do odpowiedzi na zagrożenie w postaci walki lub ucieczki. Każdy człowiek ma optymalny dla funkcjonowania poziom pobudzenia, dzięki któremu efektywnie wykonuje zadania, a nawet może doświadczać tzw. przepływu (ang. flow), czyli stanu, w którym wykonuje zadanie bez wysiłku, niemal w uniesieniu (pojęcie zaproponowane przez M. Csikszentmihalyiego). Mając jednak do czynienia z silnym stresem lub niewielkim, ale chronicznym, z którym nie umiemy sobie poradzić, narażamy się na jego negatywny wpływ.

