Czyli rewolucyjna hulajnoga Billa Gatesa
Bank błędów
W prawdziwie innowacyjnych firmach pracownicy wiele wysiłku poświęcają ponoszeniu jak najliczniejszych porażek. Efekty swoich wpadek trzymają, z najwyższą dbałością i honorami, w specjalnym bankowym sejfie. Ów sejf jest sześć razy większy niż ten, w którym gromadzone są sukcesy. To firmowy "bank błędów".
Kilka lat temu pewien niezwykły wynalazek miał zrewolucjonizować świat. To była rzeczywista, a nie wirtualna innowacja - fizyczna rzecz, która miała odwrócić losy naszej planety. Bill Gates uznał, że wynalazca tej rzeczy będzie najbogatszym człowiekiem świata. Steve Jobs twierdził, że to projekt większy od komputera. Warren Buffet - jeden z najbogatszych inwestorów świata - uważał, że wartość sprzedaży tej rzeczy przekroczy wartość Googla, Facebooka i Amazona razem wziętych. Wszyscy trzej zainwestowali w ten wynalazek miliony.
To wielkie odkrycie to... nietypowa hulajnoga, znana jako Segway. Dwukołowy pojazd z kierownicą napędzany elektrycznie i banalnie łatwy w prowadzeniu. Większość z nas go widziała: jako gadżet dla turystów zwiedzających wielkie miasta albo pojazd ochroniarzy w hipermarketach.

