Ukryte koszty pracy w księgowości – stres, konflikty i toksyczne relacje
Mobbing to jeden z najtrudniejszych, a jednocześnie często przemilczanych obszarów pracy w branży finansowo-księgowej. Środowisko księgowości – ze względu na presję czasu, odpowiedzialność i wysoki poziom stresu – jest szczególnie podatne na powstawanie toksycznych relacji. Księgowi muszą mierzyć się z ciągle zmieniającymi się przepisami, awariami systemów czy nieprzewidywalnością klientów, ponosząc jednocześnie odpowiedzialność za efekty swojej pracy.

Księgowość – środowisko wysokiego napięcia
Księgowość to specyficzne środowisko, które – chociaż z pozoru uporządkowane, oparte na procedurach, liczbach i jasno określonych normach – ze swojej natury jest „wysokociśnieniowe”.
Jednym z najczęściej cytowanych modeli w psychologii pracy jest Model Wymagania–Kontrola–Wsparcie (JDC-S). Mówi on, że wpływ wymagań na samopoczucie pracownika zależy od kontroli, czyli możliwości decydowania o swojej pracy, oraz od wsparcia społecznego w miejscu pracy. Najgorszy rodzaj stresu (tzw. job strain) występuje wtedy, gdy pracownik mierzy się z wysokimi wymaganiami przy jednocześnie niskiej kontroli i niskim wsparciu.
Największy stres (tzw. job strain) w księgowości powstaje w wyniku połączenia wysokich wymagań z jednoczesną niską kontrolą i niskim wsparciem społecznym.
W większości zawodów błąd jest po prostu pomyłką, którą można naprawić. W księgowości błąd ma swoją realną cenę – kary z urzędu skarbowego lub utratę zaufania klienta budowanego latami. Ta kultura nieomylności rodzi ogromne napięcie, a przełożeni, obawiając się odpowiedzialności za błędy podwładnych, często zaczynają stosować mikrozarządzanie. Do tego dochodzą nieprzesuwalne terminy (styczeń, marzec, zamknięcie roku) oraz konieczność nieustannego przyswajania zmieniających się przepisów podatkowych.
W firmie Iwony każdy błąd działu księgowego jest mocno wytykany, najczęściej publicznie. Od czasu, gdy pomyliła się w jednej deklaracji i sprawa była omawiana przy całym zespole, przed każdą wysyłką dokumentów sprawdza wszystko po kilka razy i zostaje po godzinach. Mimo rosnącego wysiłku popełnia więcej drobnych błędów niż wcześniej.
Kolejne wymagania wiążą się z pracą na termin, którego nie da się obejść ani przesunąć. Niezależnie od kondycji psychofizycznej, natężenia chorób w zespole czy niespodziewanych zdarzeń losowych deklaracje muszą zostać złożone. Styczeń, marzec, dwudziesty każdego miesiąca, zamknięcie roku – to okresy, w których układ nerwowy księgowego pracuje na najwyższych obrotach. Do tego dochodzi często brak czasu na regenerację po okresie wysokiego napięcia, co sprawia, że łatwiej o toksyczne sposoby radzenia sobie ze stresem.
Praca księgowa musi oczywiście spełniać wymogi stale ewoluujących przepisów podatkowych i standardów księgowych. Odpowiedzialność karna i skarbowa, połączona z koniecznością ciągłego, niemal codziennego przyswajania nowych zmian podatkowych, tworzą dodatkową warstwę napięcia, generując środowisko o bardzo wysokim obciążeniu poznawczym.
Drugi wymiar modelu – zakres kontroli nad procesem – jest również w branży księgowej wyjątkowo problematyczny. Praca księgowego w dużej mierze opiera się na niepewności, a poczucie sprawstwa i zawodowej stabilności drastycznie maleje w zderzeniu z trzema głównymi czynnikami. Pierwszym z nich są bariery technologiczne, takie jak nagłe awarie systemów ministerialnych, które paraliżują pracę w najgorętszych okresach rozliczeniowych. Drugi stanowi niezdyscyplinowanie klienta, który dostarcza dokumentację w ostatniej chwili, zmuszając do pracy w trybie awaryjnym. Trzecim, a zarazem najbardziej frustrującym, czynnikiem pozostaje niestabilność legislacyjna. Sytuacje, gdy przepisy zmieniają się z dnia na dzień, ustawodawca serwuje nam legislacyjną hiperaktywność, a oficjalne interpretacje KAS są wzajemnie sprzeczne, uderzają w same fundamenty pracy księgowego. To stan, który odbiera poczucie kontroli nad poprawnością wykonywanych zadań.
W dzień wysyłki deklaracji nie działają bramki ministerialne. System odrzuca pliki, komunikaty są niejasne. Nie wiadomo, czy to kwestia błędu, czy przeciążenia systemu. Agnieszka co kilka minut próbuje ponownie wysłać dokumenty. Klik, błąd. Klik, błąd. Zamiast zająć się piętrzącą się stertą obowiązków, zaczyna sprawdzać status co chwilę. Patrzy na zegar. Nie wie, czy wyjdzie z pracy o czasie, czy zostanie w niej do nocy. Nie ma żadnej informacji, kiedy system zacznie działać.
Trzecim, kluczowym filarem modelu jest wsparcie społeczne w miejscu pracy. Trzeba zauważyć, że praca księgowego jest często pracą samodzielną, indywidualną, niezależną od tego, co robi pracownik obok. W środowisku źle zarządzanych biur rachunkowych czy działów finansowych samodzielność może przeradzać się w izolację. Gdy pracownicy nie mają poczucia, że są częścią zespołu, tylko samotnymi wyspami, mogą bać się przyznać do błędu lub poprosić o konsultację skomplikowanego przepisu z obawy przed oceną lub posądzeniem o brak kompetencji.
Feminizacja zawodu
Polska księgowość jest zawodem wyraźnie sfeminizowanym. Badania wskazują, że kobiety stanowią zdecydowaną większość osób pracujących na stanowiskach księgowych – na wielu poziomach odsetek ten przekracza 90%.
Sam fakt feminizacji zawodu nie stanowi problemu. Staje się nim jednak kontekst kulturowy i społeczny, w jakim występuje ta dominacja. Kobiety są nadal socjalizowane do bycia pomocnymi, dyspozycyjnymi, sumiennymi i „miłymi”. W połączeniu z wysokim napięciem w księgowości tworzy to szczególne ryzyko. Oczekuje się od księgowej, że będzie dokładna, dostępna, elastyczna i gotowa wziąć na siebie dodatkowy ciężar – szczególnie w okresach szczytu (styczeń, marzec, zamknięcie roku). Jednocześnie asertywne stawianie granic, odmowa nadgodzin czy upominanie się o jasno określony zakres obowiązków bywają szybko odczytywane jako roszczeniowość, brak zaangażowania lub trudny charakter.
Badania z zakresu psychologii pracy wskazują, że w zawodach zdominowanych przez kobiety wzorce mobbingowe mają specyficzny charakter: częściej przyjmują formę subtelną, relacyjną i długotrwałą. Zamiast jawnej, bezpośredniej agresji (krzyki, wyzwiska) dominuje agresja relacyjna – wykluczanie z obiegu informacji, plotki, milczące traktowanie, podważanie kompetencji w sposób delikatny, długotrwałe napięcia emocjonalne i manipulowanie relacjami w zespole. Taka forma toksyczności jest trudniejsza do zauważenia i udowodnienia, a jednocześnie równie destrukcyjna dla dobrostanu psychicznego.
Mit "dobrej księgowej" - normalizacja patologii
W wielu biurach rachunkowych funkcjonuje mit „dobrej księgowej” – zakładający pełną dyspozycyjność, brak sprzeciwu i radzenie sobie w każdej sytuacji, niezależnie od kosztów. Ten mit bywa utrwalany nawet przez branżowe autorytety na szkoleniach i działa jak pożywka dla toksycznych mechanizmów.
W praktyce przekłada się to na komunikaty, które wielokrotnie słyszą pracownicy: „prawdziwy profesjonalista zawsze znajdzie rozwiązanie”, „trzeba się dostosować do potrzeb klienta”, „w każdym biurze rachunkowym jest stres”, „tak już jest w księgowości”, „jak nie wytrzymujesz, to znaczy, że nie nadajesz się do tego zawodu”.
W takim środowisku granice bardzo łatwo się przesuwają. Nadgodziny, przeciążenie, brak odpoczynku czy napięta atmosfera przestają być traktowane jako sygnał problemu, a zaczynają być uznawane za coś normalnego. Z czasem powtarzane zachowania tracą cechę patologii i stają się standardem branżowym. Od normalizacji pewnych zachowań do ich strukturalnego zakorzenienia jest wówczas bardzo krótka droga.
Przeczytaj więcej na ten temat w Poradniku: Mobbing i staffing w księgowości – identyfikacja, prewencja, dobre praktyki »

Oprac. Katarzyna Bogucka, Redakcja INFORLEX


