Granice są zawsze polityczne
Wprawdzie minęło ponad tysiąclecie od momentu, gdy Karol Wielki dokonał podziału cesarstwa na trzy części, ale owo karolińskie dziedzictwo nadal ma znaczenie

Znakomita powieść Chiny Miéville’a „Miasto i miasto” (oryg. wyd. 2009, wyd. pol. Zysk i S-ka, Poznań 2010, przeł. Michał Jakuszewski) to w zasadzie kryminał noir, w którym policyjni śledczy muszą wyjaśnić tajemnicę brutalnego morderstwa pewnej młodej kobiety. Tym, co odróżnia tę książkę od innych kryminałów, jest osobliwy kształt miejskiego krajobrazu. Dwa miasta, Besźel i Ul Qoma, nie tylko ze sobą graniczą – one się na siebie nakładają. Ta sama ulica może leżeć w obu metropoliach, w każdym mając inną nazwę i charakter. Besźel i Ul Qoma tkwią w bliźniaczym, zwierciadlanym uścisku, na rozmaite skomplikowane sposoby dzieląc ogromną część wspólnej przestrzeni.

