Nasza wspólna podróż w przeciwnych kierunkach
Konfiguracja amerykańskiej delegacji sugeruje, że efektem wizyty prezydenta Trumpa w Chinach mogą być pojedyncze kontrakty, a nie kompleksowe porozumienie
W relacjach z Chinami prezydent Donald Trump deklarował podpisanie wielkiej i historycznej umowy handlowej, przyciągnięcie 1 bln dol. chińskich inwestycji do Stanów Zjednoczonych i szerokie otwarcie chińskiego rynku dla amerykańskich produktów. „Tylko ja i Xi możemy zrobić świetny interes” – napisał Trump w wydanej w 2021 r. książce „Our Journey Together” (Nasza wspólna podróż), podsumowującej jego pierwszą kadencję w Białym Domu. Tymczasem ekonomiczne relacje między USA i Chinami, biorąc pod uwagę poziom wymiany handlowej i wzajemne inwestycje, zostały w ostatnich latach istotnie ograniczone. W tym kontekście często pojawia się termin „decoupling” opisujący rozdzielenie dwóch największych gospodarek. Wydaje się, że spotkanie przywódców w najlepszym razie może przynieść wyhamowanie tego trendu.
Chiny zmniejszyły eksport do USA
Jak wynika z najnowszych danych opublikowanych przez chińską służbę celną, w ciągu 12 miesięcy zakończonych w kwietniu eksport towarów do USA osiągnął wartość 417,3 mld dol. Stany Zjednoczone pozostają najważniejszym pojedynczym rynkiem zbytu dla największego globalnego eksportera, ale ich udział w zagranicznej sprzedaży Chin regularnie spada. Na koniec kwietnia obniżył się do 10,6 proc. wobec niemal 18 proc. pięć lat wcześniej.

