Dobrą mową w sztorm
Radosław Sikorski w dobrym wystąpieniu sprzed kilku dni zadeklarował, że „Europa wie, dokąd płynąć”. Kierunek wskazują „trzy punkty orientacyjne: bezpieczeństwo, gospodarka i demokracja”. Sęk w tym, że politycy czasem mówią o tym, co jest, a czasem o tym, co mogło by być. Przekonanie, że Europa – niechby tylko UE – ma wytyczone cele i drogi dojścia do celu, wydaje się projekcją. Sam zresztą szef naszego MSZ trafnie zauważył, że „mamy początki wielkiego sztormu, ale jedno jest pewne, w czasie sztormów załoga musi pracować ręka w rękę, tylko działając razem, możemy utrzymać stabilny kurs”. Tyle że nie chodzi o kurs stabilny, lecz o zmianę kursu. Europa, dziwny kawałek świata, który swoją nowoczesność powiązał z prawami człowieka i demokracją, odkrywa właśnie, że ma pod górkę.

