Szkolić nie każdy może
W ciągu dwóch-trzech lat na rynku może pojawić ponad dwa tysiące nowych trenerów. Jednak organizatorzy kursów i tak mogą mieć duży problemem, aby znaleźć i wybrać osoby z odpowiednimi kwalifikacjami. Dlatego Polska Izba Firm Szkoleniowych opracowuje standardy i wymagania do uzyskania certyfikatu trenera.
Paweł Berłowski
Autor jest dziennikarzem w Serwisie HR.
Kontakt: pawel.berlowski@interia.pl
Na rynku oprócz adeptów z nowymi certyfikatami będą nadal znajdowali się starzy doświadczeni trenerzy bez żadnych dyplomów, osoby z rekomendacjami trenerskimi np. Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, certyfikatami zagranicznymi bądź szkół działających od lat w Polsce.
Szkoły psychologiczne
Obecni na rynku trenerzy biznesu wywodzą się z dwóch nurtów: szkół związanych ze standardami Polskiego Towarzystwa Psychologicznego oraz szkół trenerów związanych z uczelniami o kierunku zarządzanie i praktyką biznesową. Są również takie, które próbują łączyć te dwa nurty.
Szkoły wywodzące się z nurtu PTP przygotowują trenerów, a nie szkoleniowców, co niektóre bardzo podkreślają. Wskazując, że trener posiada wiedzę z zakresu psychologii społecznej, w tym m.in. dynamiki grupowej, którą wykorzystuje w celu osiągnięcia maksymalnej efektywności nauczania. Aby uzyskać rekomendację trenerską pierwszego stopnia PTP absolwent takiej szkoły musi uczestniczyć w kursie trwającym nie mniej niż 200 godzin (zwykle rok), podczas którego oprócz warsztatów poświęconych prowadzeniu zajęć z grupą, metodologii pracy trenerskiej, przewidziany jest również trening interpersonalny.
- Szkoła nie ma prawa nadawać rekomendacji trenerskich, może natomiast, a nawet powinna, wystawiać certyfikaty ukończenia szkoły wyszczególniające zakres treści i liczbę godzin kształcenia - wyjaśnia , sekretarz generalny PTP w latach 2002-2006, dyrektor Szkoły Trenerów Metrum, działającej w Katowicach i Warszawie. -

