Integracja pod dachem
Dla wielu firm sezon letni jest czasem intensywnej produkcji i sprzedaży, dlatego wyjazdy integracyjne przesuwają na zimę. Mimo że latem pogoda bardziej sprzyja zajęciom outdoodowym w terenie, to ziąb na dworze przestanie być problemem, gdy słowo „outdoor” zamienimy na „w formie gier”.
Rafał Szczepanik
Autor jest trenerem i szefem działu szkoleń outdoor w firmie Training Partners; prezesem Polskiego Stowarzyszenia Trenerów Outdoor i członkiem brytyjskiego Institute for Outdoor Learning. Jest autorem książki „Budowanie zespołu”, poświęconej szkoleniom outdoor.
Kontakt: rafal.szczepanik@trenerzy.pl
Od wczesnych godzin wieczornych w starej przedwojennej willi profesora Śliwińskiego trwało przyjęcie, na które zaproszeni byli tylko bliscy przyjaciele. Profesor, uznany archeolog, chciał w ten sposób uczcić swój powrót z wykopalisk w Afryce.
Nagle, około 21.00, w całym domu zgasło światło. Zapadła ciemność - willa znajdowała się na małej, prywatnej wyspie na jeziorze i latarni tu nie było. Chwilę później kilkoro uczestników przyjęcia usłyszało przeraźliwy jęk prezesa Barskiego. Niemal natychmiast zrobił się ogromny harmider i wszyscy wybiegli na korytarz. Wszyscy, z wyjątkiem prezesa Barskiego. Nastało nerwowe oczekiwanie.
To nie jest początek powieści kryminalnej. To fragment informacji, którą po zameldowaniu się w hotelu otrzymali pracownicy firmy produkującej napoje chłodzące. Przyjechali na szkolenie, którego celem była poprawa komunikacji między departamentami i wzmocnienie zespołu przed szczytem sezonu sprzedaży.

