W grupie raźniej
W Polsce istnieje kilkaset firm szkoleniowych, część z nich powstała całkiem niedawno, gdyż pojawiły się ogromne środki z Unii Europejskiej przeznaczone na dofinansowanie szkoleń polskich pracowników. Każda z tych firm współpracuje z kilkoma albo nawet kilkunastoma trenerami. W tym zawodzie ważne są kompetencje i doświadczenie, ale równie ważny jest rozwój. Czy jednak w Polsce dba się o szkolenie i rozwój osób, które szkolą innych? Jak można rozwijać i pracować z zespołem trenerskim, by powstał efekt synergii jego działania, który będzie podnosił jakość funkcjonowania firmy szkoleniowej?
Agnieszka Kozak
Autorka jest psychologiem, starszym trenerem, dyrektorem Centrum Badawczego Instytutu Rozwoju Biznesu.
Kontakt: akozak@irb.pl
Radosław Wajler
Autor jest ekonomistą, trenerem, konsultantem Instytutu Rozwoju Biznesu.
Kontakt: rwajler@irb.pl
Nawet świetny trener (prawdziwa gwiazda trenerska), pracując w pojedynkę, może popaść w rutynę. Jednym z sygnałów, który o tym świadczy, jest przewrażliwienie na punkcie swojego know-how. Drżenie nad każdym slajdem, skrupulatne zbieranie najdrobniejszych kartek po szkoleniu, enigmatyczne omawianie ćwiczeń - to sygnały mówiące o tym, że trener postawił już na „okopywanie” się i umacnianie swojej pozycji, a nie na rozwój. Kolejny problem wynikający z rutyny, to prowadzenie jednego i tego samego szkolenia bez uwzględniania faktycznych potrzeb i oczekiwań uczestników. Równie niepokojącym sygnałem jest brak znajomości najnowszych trendów związanych z tematyką szkoleń. Oznacza to, iż trener korzysta z wiedzy, którą nabył kilka lat temu, i nie uzupełnia jej podczas szkoleń czy też poprzez zapoznawanie się z najnowszą literaturą.

