Intuicja to nie wszystko
W firmie, której podstawową działalnością jest handel, to właśnie od menedżerów sprzedaży i pracowników zależy, czy przedsiębiorstwo będzie istniało na rynku. Dobrych handlowców łatwo stracić, a wraz z nimi wiedzę o firmach, z którymi współpracują. Czy można zatem wypracować system pozwalający zachować w firmie szczegółową informację o klientach?
Jerzy Paśnik
Autor jest doradcą i trenerem specjalizującym się w tematyce sprzedaży, zarządzania sprzedażą i coachingu. Wcześniej był menedżerem sprzedaży w Polskich Książkach Telefonicznych i „Gazecie Wyborczej”. Prowadził wiele pilotażowych projektów sprzedażowych.
Kontakt: jerzy.pasnik@trenerzy.pl
Firma klienta jest dużym dystrybutorem urządzeń technicznych. Jest jedną z dwóch największych firm w swojej branży w Polsce pod względem udziałów w rynku. Strategicznym celem firmy jest więc utrzymanie swojej czołowej pozycji.
Struktura firmy to trzy regiony sprzedaży i ponad 30 oddziałów handlowych na terenie całego kraju. W każdym z oddziałów kierownik zarządza zespołem pracowników realizujących różne zadania. Są to handlowcy prowadzący obsługę klienta na miejscu (w oddziale) oraz handlowcy bezpośredni, których zadaniem jest docieranie do klientów w terenie.
Każdy z oddziałów posiada własne zaplecze magazynowe, w związku z czym zatrudnia również magazynierów i pracowników odpowiadających za stan zaopatrzenia magazynu. Menedżerowie oddziałów zarządzają pracą zespołów liczących, w zależności od wielkości oddziału, od kilku do około 20 osób.
Firma powstała jako rodzinne przedsiębiorstwo. W ciągu kilku pierwszych lat istnienia szybko się rozwinęła, otwierając kolejne oddziały.
Kilka lat temu firma została kupiona przez zagranicznego inwestora i wchodzi obecnie w skład dużej europejskiej sieci. Funkcjonuje jednak nadal w niezmienionej strukturze wewnętrznej i pod tą samą nazwą.

