Gospodarka oparta na (nie)wiedzy
Rozmowa z dr. hab. Jarosławem Górniakiem - profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego, dziekanem Wydziału Filozoficznego UJ, socjologiem i ekonomistą - o rynku pracy i problemach systemu edukacji w Polsce i Europie

Jarosław Górniak
Fot. Archiwum PARP
Z perspektywy trzech edycji badań, w ramach projektu Bilans Kapitału Ludzkiego (BKL), które mówią o przyszłości naszej gospodarki w najciemniejszych barwach?
Dlaczego mamy mówić o przyszłości od razu w ciemnych barwach? Chociaż obecna sytuacja jest rzeczywiście niepokojąca. Mam na myśli przede wszystkim wysokie bezrobocie młodych osób. Jest to sytuacja, do której musiało dojść, biorąc pod uwagę długotrwałą stagnację na rynku pracy. Nie zwiększa się liczba miejsc pracy, a firmy prowadzą rekrutację przede wszystkim na stanowiska zwolnione przez pracowników, którzy w naturalny sposób odchodzą. Tylko niewielka część firm tworzy zupełnie nowe miejsca pracy, rzadkością są również nowo powstające stanowiska związane z innowacją i zmianą. Można powiedzieć, że mamy do czynienia z pewnego rodzaju przetrwaniem gospodarki. Pomimo że nasza gospodarka, biorąc pod uwagę cały kontekst europejski, ale też globalny, radziła sobie nie najgorzej, ciągle jednak jest to tylko radzenie sobie.
Powiedział Pan, że musiało do tego dojść z powodu stagnacji na rynku. Problem nie dotyczy tylko nas, ale większości krajów europejskich. Czy przyczyny tej sytuacji są we wszystkich krajach podobne? Czy trudna sytuacja młodych osób w różnych krajach ma te same przyczyny?

