Czyli o poszukiwaniu marketingowca przyszłości
Stary wyjadacz kontra naturszczyk
Na marketingu podobnie jak na piłce nożnej i skokach narciarskich zna się każdy Polak. Chyba żadna inna dziedzina biznesu nie jest równie wdzięcznym tematem dyskusji i budowania teorii przez osoby, które z prawdziwym marketingiem nie mają nic wspólnego. Z drugiej strony znaczenie tego obszaru stale rośnie, a rolą działów personalnych jest dostarczenie organizacji kompetentnych marketingowców. Czyli jakich?
Na ostatnim Forum IAB, jednej z największych konferencji o komunikacji w Polsce, wskazano, że marketing już dawno przestał być wyłącznie generatorem kosztów produkcji gadżetów, ale stał się kluczowym obszarem w organizacji, mającym realny wpływ na rozwój produktu, sprzedaż czy strategię. Co ciekawe, lawinowy rozwój mediów społecznościowych i fakt, że stały się one wręcz naturalnym środowiskiem olbrzymiej części młodych Polaków powoduje, że wiele spośród istniejących narzędzi komunikacji stało się dostępnymi i przede wszystkim zrozumiałymi dla przeciętnego użytkownika. Paradoksalnie więc może się zdarzyć, że młody człowiek bez kierunkowego wykształcenia, ale przede wszystkim bez zawodowego doświadczenia, jest dziś w stanie intuicyjnie lepiej zaplanować działania marketingowe od doświadczonego marketingowca, który nie przyswoił sobie zasad nowej komunikacji.

