Wszystko może się zmieniać, ale nie wartości
Rozmowa z Anetą Podymą-Milczarek, prezesem zarządu Pramerica Życie TUiR SA, o tym, jak z sukcesem przejść przez zmianę właścicielską spółki, jak być szefem firmy, który zna swoich pracowników i pracow nikach znających sens swojej pracy

Rozmawiamy kilka dni po przejęciu firmy Pramerica przez Unum. Jak ocenia Pani to wydarzenie?
Upatruję w tym wielkiej szansy. Naszym właścicielem będzie firma, która jest podmiotem z branży ubezpieczeniowej, więc naprawdę rozumie, co robimy. Jest to firma amerykańska, a Pramerica również była od 20 lat pod skrzydłami amerykańskiej grupy. Ale co najważniejsze, łączą nas takie same silne wartości. Ta sama dbałość o klienta, poszukiwanie jakości aniżeli skokowych zysków i plasowania się w rankingach, rentowności, ale nigdy kosztem reputacji. Chodzi o bycie najlepszym w tym, co robimy.
Równocześnie chcemy rosnąć, a nowy właściciel mówi, że zainwestuje w nas, przyspieszy nasz rozwój. Podoba nam się strategia Unum, która chce rozwijać nasze linie biznesowe: sprzedaży ubezpieczeń indywidualnych i ubezpieczeń grupowych. Potrzebujemy nowych narzędzi, pieniędzy na cyfryzację, co nam pozwoli być bliżej klienta, szybciej i jeszcze bardziej transparentnie się z nim komunikować.
Jak wyglądał proces przejęcia?
Jestem z niego dumna. Jeśli traktuje się ludzi z szacunkiem i poważnie, jako największą wartość w firmie – a ja zawsze staram się tak budować kulturę organizacji – to komunikacja musi być rzetelna, szczera, systematyczna, pokazująca etapy i to, co się w istocie dzieje, jaka jest przeszłość i

